Jeśli zwykłe serduszko lub listek na cappuccino w fancy lokalu nie są wystarczająco wspaniałe, żeby wstawić zdjęcie kawy na instagram, mamy propozycję – pojedź na tegoroczny turniej tenisowy Wimbledon i poproś o kawę ze swoim własnym zdjęciem.
Sponsorzy i współtwórcy festiwali muzycznych, kulinarnych i sportowych eventów doskonale zdają sobie sprawę z tego, że aby przyciągnąć nowych klientów i zdobyć rozgłos w mediach ich kampanie reklamowe musza wykraczać poza standardowe promocje, kolorowe standy, czy rozdawanie darmowych próbek. Coraz częściej wykorzystują fakt, że produkty ładne, innowacyjne i “pierwsze na rynku” i – przede wszystkim – fotogeniczne, przynoszą o wiele więcej korzyści, niż pompowanie pieniędzy w advertoriale i banery.
Po ogromnym sukcesie kwadratowych deserów (milkshaki marki Sonic) zaprojektowanych po to, by dobrze wyglądały na instagramie i rozdawanych za pomocą aplikacji na festiwalu Coachella, przyszedł czas na podobną kampanię kawy Lavazza.
Niedawno na Twitterze Wimbledonu pojawił się komunikat o współpracy z firmą Lavazza, która podczas turnieju w swoich punktach będzie sprzedawała kawę, na której piance będzie można ujrzeć swoją twarz.
Za pomocą maszyny, będącej połączeniem drukarki 3D z elektronicznym urządzeniem do latte art, przy użyciu aplikacji, wybrane przez ciebie zdjęcie będzie “wydrukowane” wprost na mleczną piankę. Maszyna nazywa się Ripple Maker i jest już dostępna w sprzedaży detalicznej.
Właściciele koncernu przekonani są o sukcesie, a zagraniczne media rozpisują się o nowej technice ozdabiania. Obrazki na piance prezentują się na fotografiach bez zarzutu, jednak czy w realu będą wyglądać równie idealnie? Czekamy na galerie gości turnieju “expectations vs reality”!



