Uwaga, obyczajówka! Iran się burzy

W Iranie powstała aplikacja, która informuje mieszkańców o miejscach stacjonowania policji obyczajowej. Gershad to wyraz buntu Irańczyków wobec inwigilacji państwa.

Zbyt głośna muzyka w samochodzie, za mocny makijaż, “zachodnia” fryzura, modne ciuchy albo po prostu niewystarczająco zasłonięta twarz. Wszystko to może być powodem do kontroli. Konsekwencją może być upomnienie, mandat a nawet sprawa w sądzie. Ershad to patrole policji obyczajowej, które pracują na terenie całego Iranu. W ich skład zwykle wchodzą dwie, zakryte od stóp do głów, kobiety i dwóch mężczyzn. Poruszają się vanem, który w trakcie zatrzymań służy jako przestrzeń do udzielenia pouczenia. Najczęściej patrole można spotkać przed miejscami spotkań towarzyskich, kawiarniami, restauracjami i kinami.

3ed9c32b00d1c2aa470d61badeecb574

Podobno nie ma w Iranie osoby, która choć raz nie miała przyjemności (a raczej nieprzyjemności) ich spotkać. Gershad to oddolna, społeczna inicjatywa, która ma pomóc mieszkańcom unikać poniżających kontroli. Aplikacja składa się z mapki i znacznika w postaci osiłka. Każdy kto spotka albo zauważy obyczajówkę może zostawić ślad na mapie. Aplikację stworzył anonimowy twórca i już w pierwszych godzinach przeżyła absolutne oblężenie. Nie wiadomo, jak długo będzie aktywna, bo rząd już podjął próbę zablokowania jej, ale jej pomysłodawca obiecuje, że użyje wszelkich sposobów, żeby działała jak najdłużej. A nawet jeśli zniknie, to przynajmniej narobiła trochę zamieszania..

 

Dodaj komentarz

-->