Piątek wieczór, a Warszawa żyje, aż miło. Rekordowy tłum w Zakąskach i podobna sytuacja w Powiększeniu. Jest to dobra nazwa dla klubu, który w gruncie rzeczy, jak trafnie zauważyła jedna z osób w długiej kolejce do baru, jest powiększeniem miejsc w stylu Chłodnej 25 . „Góra jak w Planie B, raczej nijaka, za to na dole déj? vu. Jakby nie było, Chłodna 25 ma megadizajn” – oświadczyła foto, która po godzinach ocenia wnętrza. W Powiększeniu znaleźliśmy łącznie 400 m² na dwóch poziomach, mozaikę starych mebli z Ikei, dekadencki klimat z piwem w tle i duże podwórko, gdzie latem, o ile powstanie ogródek, być może będzie przesiadywać pół miasta. Bywalcy dobrze znani – studenci kierunków humanistycznych i artystycznych, tradycyjna mieszanka uczniów i absolwentów Bednarskiej i kilku innych topowych warszawskich liceów, trochę chłopców w rurkach, którzy wpadli przed wizytą na Jasnej, kilka zupełnie przypadkowych osób, do tego redakcja „Aktivista” i innych siostrzanych tytułów. Tak wyglądało długo oczekiwanie otwarcie klubu. W gruncie rzeczy ten kolorowy mix ludzi widzieliście już nieraz w Planie B. Powiększenie wywodzi się z tej samej rodziny i po prostu oferuje swoim bywalcom lokalizację w samym Centrum – przy Nowym Świecie. Goście inauguracyjnej imprezy byli raczej zadowoleni. My chyba też – miło patrzeć na natężony ruch młodych i nie tak młodych ludzi w piątkowy wieczór na Nowym Świecie. Jest szansa, że Powiększenie zapewni okolicy potrzebne świeże powietrze.
tekst: Mladen Petrov
Powiększenie
Warszawa
