Cafe Ferber

Gdańsk

Istna Ferberomania opanowała Trójmiasto! A to za sprawą dwóch bliźniaczych lokali klubowo-kawiarnianych, które na nowo wyznaczają standardy miejsc pieszczących podniebienie smakiem kawy, domowych ciast, ciepłych i zimnych przekąsek, napojów wysoko- i niskoprocentowych.

Wywiad rozpoczynamy od wygodnego rozłożenia się na jednej z czerwonych kanap. Wybór koloru nieprzypadkowy. Oba Ferbery, sopocki i gdański, bardziej przypominają designerskie kluby niż klasyczne kawiarnie w odcieniach brązu i bladego latte. Wśród gadżetów – zamiast wikliny, puszek z kawą i aniołków – słynne, zjawiskowe krzesła z linii Ghost projektu geniusza designu, Philippa Starcka. Hegemonia wyrafinowanych barw, ornamentacyjne sufity, VIP-room, fuzja tradycji z wysmakowaną nowoczesnością – zjawisko o nazwie #Ferber ma co najmniej kilka twarzy. Na dodatek właściciele postanowili w weekendy organizować tzw. imprezy selektywne, czyli klubowe mitingi urozmaicane didżejskimi setami z wysokiej półki. Szał ciał ma jednak swoje ograniczenia – taneczne bouncy nie są dla wszystkich. W Sopocie obowiązuje wyśrubowana selekcja pod postacią dwóch groteskowo olbrzymich ochroniarzy-cerberów, którzy bezkompromisowo strzegą wejścia do świata ferberowskiego lansu. Spotykają się tu zatem pięknie wyjustowani i odpicowani garniturowcy z paniami o licach gładkich od drogich upiększaczy. Ale w ciągu dnia i poza weekendowymi wieczorami warto tu wpaść na świetnie zmiksowane smoothies nazwane „Dobrze schłodzonym orzeźwieniem”, owocową karuzelę koktajlową z bitą śmietaną, przepyszny zawrót głowy, czyli shakes, również o smaku gumy balonówy, gęste czekolady z maraską, no i smaczną kawę wygładzoną syropami. Z przekąsek warto nadgryźć krewetki #Ferber smażone z whiskey, conchiglie nadziewane szpinakiem i serem oraz orientalną zupę kokosową. Na miłośników deserów czekają niebiańskie pokusy – np. lody cynamonowe z gruszkami czy oryginalny torcik #Ferber – esencjonalny czekoladowiec z wiśniami. Wszystko to dla łasuchów i hedonistów z grubszym portfelem – jakość kosztuje, ale chętnych nie brakuje. #Gdańsk i #Sopot się lansuje.

Dodaj komentarz

-->