10 najlepszych muzycznych momentów z Przyjaciół

20 lat temu po raz pierwszy poznaliśmy Phoebe, Rachel, Monikę, Chandlera, Joeya i Rossa. Po kilku odcinkach chcieliśmy już należeć do ich paczki, siedzieć z nimi wspólnie na kanapie, pić kawę i gadać. P0 10 latach Przyjaciele przestali odwiedzać Central Perk. Mimo że zakończono produkcję serialu, jego emisja trwa do dzisiaj. Spośród 236 odcinków niewiele było muzycznych momentów (nie licząc oczywiście występów Phoebe), ale kiedy już nasi bohaterowie zaprezentowali swoje wokalne możliwości, nie mieli sobie równych. W serialu można było również usłyszeć kilka popularnych piosenek, z którymi wiążą się niezapomniane historie Przyjaciół. Prezentujemy wam 10 najlepszych muzycznych momentów. A jakie są wasze ulubione, które dodalibyście do tej listy?
Piosenka z czołówki serialu, za którą The Rembrandts zgarnęli 3 milionów funtów.

 

Kiedy kota nie ma, myszy harcują. Rachel, która została sama w mieszkaniu, śpiewa nago piosenkę Donny Summer „Love to love you baby”.

 

Na drugim ślubie Barry’ego, Rachel, jak to powiedział Chandler, wyglądała jak guma do żucia. Nie była już panną młodą, a druhną i zaśpiewała nowożeńcom utwór „Copacabana”.

 

Nie ma to jak spontaniczny, niewymuszony śpiew, który wypływa prosto z serc, czyli improwizacja Przyjaciół w Central Perk.

 

Wszyscy Przyjaciele śpiewają hit „Smelly Cat”.

 

Rachel po mini koncercie Rossa na keyboardzie dziwiła się, jak mogła pozwolić mu się dotykać, a Phoebe była oczarowana jego skrywanym, muzycznym talentem.

 

Kiedy Marcel opuścił Rossa, stał się gwiazdą filmową. Przyjaciele przyszli go odwiedzić na planie filmowym i aby go do siebie przywołać, zaśpiewali mu…

 

Phoebe z zachrypniętym głosem okazała się być jeszcze lepszą piosenkarką.

 

Ross kochał się w Rachel od liceum. Niepotrzebnie zrobił listę za i przeciw, i do wad zaliczył grube kostki Rachel.

 

 

OMG! Własnoręcznie robione prezenty? Może jednak lepiej nie. A jeśli chcecie przygotować składankę, upewnijcie się, że na kasecie, nic więcej nie jest nagrane.

 

Źródło nme.com

3 komentarze

Dodaj komentarz

-->