W kameralnej przestrzeni starej warszawskiej kamienicy Ania Kuczyńska zaprezentowała swój pierwszy aromaterapeutyczny zapach, otwierając nowy rozdział w swojej twórczości. Harmonijne, klasyczne wnętrza podkreśliły intymny charakter wydarzenia i idealnie współgrały z ideą zapachu bliskiego ciału i zmysłom.
Premierze towarzyszył pokaz akcesoriów i biżuterii z kolekcji „History of Dreams”, a także medytacje oddechowe prowadzone przez Joanna Łepek, które wprowadziły gości w stan uważności i spokoju.
Zapach, który stapia się ze skórą
Aromatherapy nr 1 rozwija się blisko skóry — subtelnie i niemal intymnie. Nie tworzy intensywnej projekcji, zamiast tego buduje osobistą aurę, ciepłą i wyrafinowaną. Olejowa formuła nadaje kompozycji miękkości i jedwabistego wykończenia, dzięki czemu zapach naturalnie stapia się ze skórą i ewoluuje w jej rytmie. To propozycja dla tych, którzy szukają w perfumach czegoś więcej niż efektu, doświadczenia.
Cytrusowo-korzenna harmonia
Kompozycja otwiera się świeżością bergamotki, słodkiej pomarańczy i cytryny, które wnoszą lekkość i świetlistość, w sercu pojawia się kardamon oraz pieprz, dodające elegancji i przyprawowej głębi, całość domykają cedr himalajski i cynamon z kory, wprowadzające ciepło, stabilność i subtelną zmysłowość. Aromatherapy nr 1 wpisuje się w rosnący trend perfum funkcjonalnych, które działają nie tylko na zmysły, ale również na samopoczucie. Cytrusy pobudzają i odświeżają, przyprawy dodają energii, a nuty drzewne porządkują kompozycję, wprowadzając poczucie równowagi. To zapach, który może stać się częścią codziennego rytuału — chwilą zatrzymania i świadomym gestem skierowanym do siebie.
Debiut zapachowy Ani Kuczyńskiej to wyraźny krok w stronę bardziej świadomego podejścia do piękna. Bliskość skóry, naturalne składniki i emocjonalny wymiar kompozycji redefiniują współczesny luksus, przesuwając go w stronę dobrostanu i osobistego doświadczenia.
Zdjęcia: Janek Szubiak









