Reklamuje Chanel, Vetements i Supreme. Nagrywa muzykę i działa społecznie. Nie istnieje

źródło: instagram/lilmiquela

Jeśli jeszcze jej nie znacie, pozwólcie, że ją przestawimy. Miquela Sousa to pracująca dzień i noc 19-letnia influencerka o brazylijsko-hiszpańskich korzeniach, która na stałe mieszka w Los Angeles. Na jej Instagramie, gdzie publikuje zdjęcia ze swoich modelingowych „jobów”, spotkań ze znanymi przyjaciółmi i motywacyjne cytaty, śledzi ją 543 tysiące osób. Reklamuje produkty Chanel, Supreme, Vetements, Vans i Proenza Schouler. Nagrywa muzykę – jej debiutancki singiel „Not Mine” wylądował w sierpniu na 8. miejscu listy Spotify Viral. Wspiera także ważne akcje społeczne, włącznie z Black Lives Matter i prawami osób LGBT. 

Miquela nie istnieje. Choć wypowiada się w różnych kwestiach i „chciałaby być określana przez pryzmat swojej pracy i artystycznych osiągnięć, a nie skupiać się na powierzchowności swojego jestestwa”, to jest tylko wytworem komputera. Nie wiadomo kto tak naprawdę powołał ją do życia i stoi za jej działalnością, jednak za jej kontraktami reklamowymi istnieją prawdziwe pieniądze. 

 

Back at it

Post udostępniony przez *~ MIQUELA ~* (@lilmiquela)

 

Watched the Kylie baby video and now I gotta rethink everything.

Post udostępniony przez *~ MIQUELA ~* (@lilmiquela)

To nie pierwszy taki twór w historii popkultury czy sztuki. W tym roku mija 20 lat od czasu stworzenia przez Damona Albarna i Jamie Hewletta grupy Gorillaz, a kilka lat temu Marc Jabos projektował stroje Louis Vuitton dla wirtualnej japońskiej piosenkarki Hatsune Miku, która występowała na scenie jako hologram i współpracowała z Lady Gagą i Pharrellem Williamsem. Ba – w 2000 roku polscy artyści stworzyli Wiktorię Cukt – polską kandydatkę na Prezydenta RP. Miquela Sousa wydaje się jednak zupełnie nowym typem wirtualnej celebrytki, która coraz bardziej przesuwa cienką granicę między tym co ludzkie, a sztuczne.