Marki luksusowe coraz częściej tworzą kampanie reklamowe, które odbiegają od nudnych schematów. Ładna pani z ładnym panem pijący szampana w drogich ubraniach nie przyciągają nowych klientów. Nudzą i nie zapadają w pamięć. Nie wystarczą chwytliwe hasła reklamowe, znane twarze i wynajęcie agencji reklamowej. W jaki sposób utrzymać uwagę widza oglądającego reklamę przez dłużej niż pięć sekund? Jeden przepis nie istnieje. Marki próbują więc szokować, zadziwiać, oczarowywać, zatrudniać znanych reżyserów – i robić to wszystko w wielkim stylu.
Video reklamowe, które w ostatnim czasie odniosło ogromny sukces i stało się hitem internetu to reklama Kenzo, przedstawiająca wyzwolony taniec aktorki Margaret Qualley.
W tym tygodniu, natomiast, rekordy popularności bije video Burberry, przedstawiające… trailer filmu, który prawdopodobnie nigdy nie powstanie.
Burberry postawiło na rozmach. „Opowieść o Thomasie Burberry” do złudzenia przypomina trailer do filmu o życiu założyciela marki. W rolę Thomasa wcielił się Domhnall Gleeson, znany z serialu „Black Mirror”, a także z filmów „Frank” i „Ex Machina”, jego żonę gra Sienna Miller, a kochankę projektanta – Lily James, znana z „Downton Abbey”. W rolę Ernesta Shackletona – podróżnika wspierającego projektanta wcielił się Dominic West.
Jak na prawdziwy trailer przystało, jego reżyserem jest Asif Kapadia, twórca filmu dokumentalnego „Amy” z 2015 roku. Razem ze scenarzystą – Mattem Charmanem – opracował on historię marki ukazując ją w klimatycznych zdjęciach przenoszących nas do 1856 roku. Klip został nakręcony w zamku Shirbrun w Oxfordshire. Cała obsada ma na sobie, oczywiście, współczesne ubrania Burberry, a także repliki strojów produkowanych w fabrykach w Yorkshire.
Lily James w wywiadzie przyznała:
Chciałabym, żeby powstał pełnometrażowy film. Nakręciliśmy tyle materiału, że spokojnie mógłby powstać. Zaangażowaliśmy się w naszych bohaterów i pracowaliśmy, jak nad normalnym filmem.
Cóż, film z tak dużym rozmachem jak trailer przyciągnąłby do kina nie tylko fanów kina kostiumowego. Niewątpliwie, budżet Burberry pozwoli na przyciągnięcie światowych gwiazd, na najlepszą scenografię, miejsca, reżyserów, muzykę… Czy filmy, w których product placement gra główną rolę staną się wkrótce równie popularne, co filmy niezależne?



