Wywiad z Shannon Murphy reżyserką filmu „Babyteeth”

babyteeth reżyseria

Jeden z najbardziej oczekiwanych filmów  roku „Babyteeth” wejdzie do polskich kin już 7 sierpnia. Zanim wybierzecie się na seans przeczytajcie wywiad z reżyserką produkcji Shannon Murphy

Shannon Murphy wywiad

Co zainteresowało Panią w tej historii ? 

Producentka Alex White wysłała do mnie scenariusz, który był rozwijany przez kilka lat i gotowy do fazy produkcji. Jan Chapman (producentka „Fortepianu”) wiedziała od razu po obejrzeniu sztuki w teatrze Belvoir St. Theater w Sydney, że to idealny materiał na film. Alex i Jan wraz z autorką sztuki Ritą Kalnejais przystąpiły do przełożenia utworu teatralnego na język filmu. Jestem zaszczycona, że mogłam nakręcić swój pierwszy film fabularny w oparciu o ten scenariusz. Mam wrażenie, że Rita Kalnejais to moja artystyczna bratnia dusza. Jej ton, spostrzeżenia na temat ludzi, głęboka inteligencja emocjonalna oraz czarny i pozbawiony sentymentalizmu humor doskonale pasowały do mojego stylu i gustu.

Jak wyglądała współpraca między Panią a Ritą ? 

Rita współpracowała ze mną przy reżyserskiej wersji scenariusza, gdzie pojawiło się  więcej prywatnych scen oraz więcej scen operujących samym obrazem, bez żadnych dialogów. Chciałam mieć pewność, że nakręcimy wystarczająco dużo materiału pokazującego, jak bohaterowie zachowują się, kiedy są sami.

Zatrudniła Pani najlepszych australijskich aktorów : Bena Mendelsohna, Essie Davis i Elizę Scanlen.

Poświęciliśmy castingowi wiele uwagi. Balans pomiędzy młodszymi i starszymi aktorami musiał być właściwy, aby świat i rodzina wydawały się autentyczne.

Przez całe życie otaczam się aktorami, którzy moim zdaniem są nietuzinkowi, nietypowi i oferują o wiele głębszą, nieprzewidywalną i intelektualną interpretację granej przez siebie roli. Według mnie Ben stanowi kwintesencję tego rodzaju aktorstwa. Uznałam, że Essie i Ben jako para tworzyliby inspirujące połączenie, skrzące się jak dobrze rozbuchany ogień. Wiedziałam, że zawsze chcieli razem zagrać, ale nie dostali takiej możliwości.

Eliza to prawdziwy kameleon. Milla to postać, która od momentu, kiedy ją poznajemy nieustannie się zmienia. Eksperymentuje i próbuje odkryć, kim jest, a równocześnie wydaje się nieprzeciętnie mądra i opanowana jak na swój wiek i w obliczu kryzysu egzystencjalnego.

Muszę również wspomnieć Toby’ego Wallace’a – czwarte skrzypce w naszym kwartecie smyczkowym. Gra Mosesa, a transformacja jaką przeszedł na potrzeby filmu jest niesamowita. Ma ponadprzeciętną intuicję i nigdy nie przestaje grać. Dzięki temu Moses jest na zmianę uczuciowy, dziki i chaotyczny, zabawny i osamotniony.

W jaki sposób reżyserowanie filmu fabularnego różniło się od Pani wcześniejszych doświadczeń?

Podoba mi się filmowy rozmach i ludzie, z którymi mogłam współpracować. Tempo pracy przy Babyteeth było dla mnie najszybsze, jakie jestem w stanie zaakceptować, szczególnie że kręciliśmy film a nie serial telewizyjny. Tempo było niepokojąco szybkie i nie było miejsca na błędy, szczególnie z uwagi na dostępność aktorów i budżet.

Na próby z Elizą i Tobym miałam trzy pełne dni, a zaledwie dwa z Benem i Essie. Ponieważ reżyserowałam wcześniej dla teatru i telewizji wiem, jak maksymalnie wykorzystać czas, więc skoczyliśmy od razu na głęboką wodę i zajęliśmy się najtrudniejszymi scenami, żeby mieć pewność, że dobrze je przeanalizowaliśmy przed rozpoczęciem zdjęć.

Jakie są Pani dalsze plany?

Mam nadzieję, że trafię na równie cudowną historię jak Babyteeth kręcąc kolejny film. Sama nie piszę scenariuszy. Uważam, że bardzo niewielu ludzi na całym świecie potrafi równie dobrze pisać i reżyserować. Ja do takich osób nie należę.

Aktualnie reżyseruję 5 i 6 odcinek trzeciego sezonu Killing Eve. Nie potrafię na zbyt długo rozstać się z telewizją. Lubię pracę w takim tempie. Jestem ogromną fanką tego serialu i jego dziwacznej atmosfery. Przyciągają mnie projekty, które są równocześnie kameralne, poruszające, okraszone czarnym humorem i w pewnym stopniu zwariowane. Można to na pewno powiedzieć o Killing Eve. Mam nadzieję, że będzie mi dane wyreżyserować jakieś niezwykle krwawe sceny egzekucji dokonywanych przez Villanelle.

-->