Oddajemy w Wasze ręce nowe, drukowane wydanie „Aktivista”. To numer o tych, którzy nie czekają na właściwy moment, nie czekają aż świata poda im gotowy scenariusz, tylko piszą go sami.
To wydanie nie tyle opisuje rzeczywistość, co ją przeprogramowuje. Na własnych zasadach. Piszemy o ludziach, którzy skręcają, gdy inni jadą prosto. Którzy zaczynają od zera, zanim wszystko zdąży się ułożyć. Działają mimo niepewności – albo właśnie dzięki niej.
Na okładce Maryla Rodowicz. Po ponad pięciu dekadach na scenie wciąż redefiniuje siebie. Pokazujemy ją bez scenicznej zbroi: bez kostiumu, bez makijażu, bliżej niż kiedykolwiek. W rozmowie opowiada o pracy z młodymi twórcami, o potrzebie ciągłej zmiany i o tym, dlaczego stagnacja nie wchodzi w grę.
W środku: głosy, które nie mieszczą się w schematach. Margaret mówi o sukcesie pisanym na nowo i życiu według własnych reguł. Pola Dwurnik przygląda się sztuce w świecie algorytmów i walce o autentyczność. Asia Typek łapie to, co prawdziwe, poza filtrem, poza trendem. Do tego subiektywny przewodnik po letnich festiwalach Filipa Kalinowskiego.
„Chcieliśmy stworzyć numer o odwadze, która nie jest spektakularna, tylko codzienna. O decyzjach, które z zewnątrz mogą wyglądać jak ryzyko, ale dla bohaterów są jedyną możliwą drogą. To wydanie o wolności tej zawodowej, twórczej i bardzo osobistej” – mówi Ewa Dziduch-Piasecka, dyrektor kreatywna Aktivist.
Nową redaktor naczelną magazynu została Katarzyna Straszewicz.
Nowy „Aktivist” wraca z energią, która nie potrzebuje uzasadnienia. Bez nostalgii. Bez kompromisów. Bez dopasowywania się.
Bo są rzeczy, które się nie starzeją. Tylko nabierają znaczenia.


