Styl zakopiański wraca do miasta. Kultowa wystawa, którą musisz zobaczyć tej zimy

Zakopane od zawsze działało na wyobraźnię. Przyciągało artystów, projektantów i marzycieli, którzy w górskim folklorze widzieli coś znacznie więcej niż regionalną ciekawostkę. Dziś ta fascynacja wraca ze zdwojoną siłą – i to w samym centrum Warszawy. W DESA Unicum można zobaczyć wystawę, która opowiada o narodzinach stylu zakopiańskiego i jego nieustającym wpływie na sztukę, design oraz modę.

Ekspozycja gromadzi ponad 130 obiektów, ale zamiast muzealnej powagi oferuje raczej opowieść o energii miejsca. Styl zakopiański pokazany jest tu jako żywy organizm – wyrastający z natury, rzemiosła i lokalnej wyobraźni, a jednocześnie zaskakująco nowoczesny. To właśnie ta mieszanka sprawiła, że na początku XX wieku Zakopane stało się jednym z najważniejszych laboratoriów polskiej kultury.

Góralskie motywy, ornamenty i formy, które pierwotnie funkcjonowały w codziennym życiu Podhala, szybko zaczęły inspirować największe nazwiska polskiej sztuki. Wystawa przypomina, że folklor nie był dla nich dekoracją, lecz punktem wyjścia do budowania nowego języka artystycznego. Języka, który z czasem stał się symbolem tożsamości i nowoczesności jednocześnie.

W DESA Unicum styl zakopiański oglądamy z szerokiej perspektywy – od rzemiosła i sztuki użytkowej, przez malarstwo i rzeźbę, aż po współczesne interpretacje ludowych motywów. To dobra okazja, by zobaczyć, jak inspiracje z górskiego krajobrazu przenikały do świata sztuki wysokiej, a później… wróciły dziś w wielkim stylu do designu i mody.

Ważnym kontekstem wystawy jest również przypomnienie roli lokalnych twórców i badaczy kultury Podhala. To dzięki nim styl zakopiański nie został zamknięty w cepelii, ale stał się pełnoprawnym nurtem artystycznym, rozpoznawalnym daleko poza granicami regionu.

Dodatkowym powodem, by zajrzeć na Piękną 1A, jest równoległa prezentacja poświęcona Antoniemu Rząsie – rzeźbiarzowi, którego prace znów przyciągają międzynarodową uwagę. To subtelne, ale mocne dopełnienie głównej opowieści o sile tradycji i jej współczesnych reinterpretacjach.

Wystawa w DESA Unicum nie wymaga specjalistycznej wiedzy ani długich opisów. Wystarczy ciekawość i otwartość na historię, która – choć zakorzeniona w Tatrach – wciąż świetnie odnajduje się w miejskim rytmie. Zwłaszcza że wstęp jest bezpłatny, a czasu na zwiedzanie nie zostało już wiele.

 

 

 

Zdjęcia: Materiały prasowe

-->