Richard Hammond i James May nie chcą pracować bez Clarksona u boku

Jak dowiedział się brytyjski The Mirror dwójka prowadzących Top Gear, która nie uderzyła w twarz jednego z producentów programu nie ma zamiaru wracać do pracy w studiu BBC, aby dokończyć kręcenie tego sezonu Top Gear. Jak powiedział jeden z pracowników telewizji brytyjskiej gazecie, May i Hammond podchodzą do całej sytuacji zgodnie z mottem „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

Clarkson został zawieszony przez BBC po tym jak podobno uderzył w twarz Oisina Tymona – jednego z producentów TG. Ostatni odcinek programu został przez to przełożony, co oznaczało wielomilionowe straty dla BBC jako że właśnie dziecko Clarksona i spółki jest najpopularniejszą rzeczą jaką znajdziecie na rozkładzie tej telewizji.

Do BBC wpłynęło tysiące listów zirytowanych fanów, którzy nie mogli pogodzić się z brakiem cotygodniowej dawki tria samochodowych specjalistów.

Brytyjskie media informują, że aktualnie trwa dochodzenie odnośnie całego zajścia. Zarówno Clarkson jak i Tymon przedstawili swoje spojrzenie na zaistniałą sytuację. Kłótnia tych dwóch panów oznacza, że prawdopodobnie nie zobaczymy trzech ostatnich odcinków tego sezonu Top Geara.

W niektórych mediach sugeruje się, że cała sytuacja może mieć pośredni związek z nowym kontraktem całej trójki, który miał zostać podpisany po tym sezonie.

Aktualnie petycja do BBC prosząca o powrót Clarksona do telewizji składa się z 960 tysięcy podpisów.

Dodaj komentarz

-->