Prada wiosna-lato 2023: Diabeł tkwi w szczegółach

Z bliska przyglądamy się pokazom Prady, chcąc wiedzieć, jak będziemy chcieli się ubrać w przyszłym sezonie. Miuccia Prada i Raf Simons to duet, który idealnie się uzupełnia. Najnowsza kolekcja na wiosnę-lato 2023 skupia się na szczegółach, abyśmy mogli dostrzec przezroczystość, kunszt ozdobnej koronki czy autentycznej skóry.

Kreatorzy Prady zaprosili do współpracy reżysera Nicolasa Windinga Refna z „Drive”. Przygotował on instalację krótkich filmów, przedstawiając sceny zwykłego życia. Fragmenty płaszcza na drewnianym krześle w jadalni, czy pustą kuchnię. Chcąc docenić prozę zwyczajnej egzystencji, możemy również dostrzec inspirację. – Życie i ludzkość tworzy ubrania – nie powierzchowne ozdoby, ale ślady życia, pozostawiające ślady. Ta idea ubrań ukształtowanych przez ludzkość nas ekscytuje – powiedziała Miuccia Prada w przygotowanym oświadczeniu.

Najnowsza kolekcja Prady jest minimalistyczna i funkcjonalna. Muccia wraca do archiwum marki z lat 80 czy 90. Odkładając na bok różnorodność ciała, możemy dostrzec kunszt i jakość wykonania materiałów. Kombinezon przypominający tradycyjną koszulę nie jest nacechowany płciowością. Wzorem pierwszej warstwy dobieramy kolejne. Perfekcyjnie skrojone płaszcze, marynarki czy sukienki stanowią ich naturalne dopełnienie. Nie bez powodu mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach. Doceniając, najdrobniejsze detale jesteśmy w stanie ocenić staranność i jakość wykonania. Mnie najbardziej zachwyciły przezroczyste spódnice i sukienki. Oddają one ulotność chwili, jednocześnie dają poczucie otulającego bezpieczeństwa. – Ta, bardziej niż jakakolwiek inna kolekcja, jest wypełniona różnymi poglądami… różnymi ciałami pracy, w ramach jednej pracy – przesuwaniem się między różnymi językami form – podkreśla Raf Simons. Zdecydowanie widać to w najnowszej kolekcji Prady. Delikatność i nieuchwytność skontrastowana jest z ogromną siłą. Zauważamy to nawet po dobranej kolorystyce, biel miesza się z czernią. Autentyczna skóra dodaje nam pewności siebie, a zwisające treny czy koronki podkreślają fantazje o wielkiej modzie. 

 

Miuccia Prada i Raf Simons tworzą nową rzeczywistość z szacunkiem do dziedzictwa marki. Wybierając, prostotę nie skazujemy się na nudę. Wręcz przeciwnie podkreślamy własną osobowość za pomocą drobnych szczegółów, które docenią nieliczni pasjonaci mody. Tak jak w życiu, liczy się jakość, a nie ilość. Wielkie piękno zawsze się obroni. 

Zdjęcia: Vogue US

-->