Trochę przegapiliśmy moment, w którym #TheNational zmienili się z czołowej kapeli sceny niezależnej w jedną z bardziej rozchwytywanych rockowych formacji, przyciągających tłumy przed główną open’erową scenę. Na szczęście zespół niespecjalnie tym się przejął i na szóstej płycie nadal robi swoje. I na tym chyba polega główny problem, ponieważ panowie z #Cincinnati uparcie trzymają się wypracowanej przez lata piosenkowej konwencji i nie wychylają głów spoza swojej kompletnie przekopanej piaskownicy. #TroubleWillFindMe jest więc wypełnione bardzo porządnymi numerami, które z pewnością poruszą tłumy na koncertach, ale wydają się one zbyt wtórne w stosunku do poprzednich płyt zespołu. Dodatkowo nie mają kompozycyjnego błysku, który cechował większość piosenek z #Boxera czy #HighViolet. Nie ma tragedii, nowy materiał jakieś pięć lat temu przyprawiłby nas pewnie o drgawki i stał się ścieżką dźwiękową do długich wieczornych letnich spacerów. Jednak teraz możemy tylko bezradnie pokiwać głową i liczyć na to, że chłopaki zorientują się, że czekaliśmy na zdecydowany krok do przodu.
#TheNational
#TroubleWillFindMe
4AD
A!A!A!
