Muzyka: Hiphopowy dom starców

Pisząc recenzję, kieruję się trzema zasadami: piszę szczerze, subiektywnie i – ze względu na ograniczoną liczbę szpalt w „Aktiviście”, które lepiej poświęcić na chwalenie niż znęcanie się – przeważnie pozytywnie. O ile jednak dwa pierwsze wyznaczniki traktuję dogmatycznie, o tyle od trzeciego zdarza mi się w pewnych okolicznościach odstąpić. Zdarza się to w trzech przypadkach – gdy ktoś ściemnia w żywe uszy, gdy wszyscy wokół pieją z zachwytu nad szmelcem i gdy sprawdzone, utytułowane osobistości obniżają loty tak, że skrzydłami ryją glebę. Ulubiony producent wszystkich, którzy w połowie lat 90. swoje kieszonkowe dzielili pomiędzy (wówczas w małych ilościach jeszcze legalne) ziołowe specyfiki i (nawet już wtedy nie do końca legalne) bazarowe nośniki muzyczne, zdziadział niestety szybciej, niż my dorośliśmy. #GeorgeEvelyn, ukrywający się po aliasem #NightmaresonWax, zamieszkujący od kilku lat wiejskie rejony Ibizy, trafił właśnie pod opiekę instrumentalno-hiphopowego domu starców, który zasiedlają #DJShadow, #DJVadim i – najbliższy mu swego czasu duet – #TheHerbaliser. Wspólnie wspominając czasy, w których przecierali szlaki i otwierali furtki, teraz zasłuchują się w mdłych latynoskich melodiach, nagrywają smyki czy dęciaki i przytępionym od schematów słuchem starają się wychwycić, co nowego w trawie piszczy. Panowie mają dobre życie, choć naprzykrzają im się niekiedy bardziej zaawansowani wiekiem gwiazdorzy rocka, którzy w swoich konwencjach zakleszczyli się dekady wcześniej, ale duchem pozostają wciąż młodzi i niepokorni. Panowie z #NightmaresonWax potupią sobie czasem na dancingach jedną nóżką, zrobią coś, co wydaje im się świeże i nawet na moment nie spuszczają ze swojego opresyjnie pozytywnego tonu. Materiał do recenzji dają dziś zwykle dziennikarzom „Twojego Stylu” czy „Gali”, nie „Aktivista”, ale w oczach wielu wciąż uchodzą za reprezentantów „nowych brzmień”. Dziś jednak ich krążki powinny być raczej obklejone logówkami chilloutu, laidbacku czy nawet muzaku, a nie małymi czerwonymi nalepkami z rozedrganym srebrnym NB.

Dodaj komentarz

-->