Wydawało się, że oczywistym “złym” filmowego “Suicide Squadu” będzie Joker, w którego wcielić się ma Jared Leto, ale jako dowiedział się El Mayimbe plan jest całkiem inny. Przeciwnikiem grupy antybohaterów numer jeden ma zostać Antiphon, w którego rolę prawdopdobnie wcieli się Ed Harris. Na potrzeby filmu jego postać ma otrzymać nową przeszłość gdyż pojawił się w komiksach jak dotąd jedynie dwukrotnie. To co pozotanie takie same to fakt, że Antiphon jest szefem Onslaught – o wiele bardziej amoralnej i krwiożerczej grupy najemników od ludzi ze “składu”.
Co sądzicie o takiej opcji? Wolelibyście jednak oglądać Jokera irytującego wszystkich czy lepiej zobaczyć aktora z najwyższej półki wcielającego się w klasycznego złego gościa?

