asja nie należy do nikogo ani do niczego więc nie da się również opisać miejsca jej zamieszkania. Jest rzeczą ulotną i może pojawić się dosłownie wszędzie. Dom Fotografii to kamienica przy ulicy Limanowskiego 11 na krakowskim Podgórzu. Fizyczny fakt jej istnienia jest jedynie ciałem, powłoką potrzebną do zetknięcia ze światem zewnętrznym, z człowiekiem. Bliski kontakt, spojrzenie w oczy, rozmowa. Taka jest idea Domu Fotografii.
Wchodząc do Domu Fotografii stajesz się jego częścią. Oznacza to, że cały bagaż doświadczeń jaki posiadasz zostaje odebrany jako dobrodziejstwo i autentyczna wartość. Zważywszy, że fotografia jest tu istotna jedynie wskazanie na nią może być potraktowane jako cel odwiedzin. Ważne żebyś miał poczucie, że możesz powiedzieć co chcesz i głośno wyrazić swój pogląd. Odwiedzając galerię możesz np. spojrzeć na wiszące zdjęcia i krzyknąć „Nie podoba mi się!”, możesz to z siebie wyrzucić, bo jesteś w domu. Możesz pokazać swoje prace, opowiedzieć o nich. Otrzymasz odpowiedź podyktowaną gustem oraz wiedzą. Ktoś zastanowi się nad tym co przyniosłeś i nie odrzuci cię automatycznie tylko dlatego, że nikt o tobie wcześniej nie słyszał. Będąc twórcą z dorobkiem możesz oczekiwać podobnej szczerości.
Nie ma tam podziału na kulturę i komercję. Praca i pasja jest zwartą bryłą. Cały Dom Fotografii, wszystkie jego funkcje, działa jako jeden organizm. Studio fotograficzne, począwszy od wykonania zwykłego zdjęcia legitymacyjnego aż po dużą sesję zdjęciową na życzenie klienta to wciąż pewna idea. Zaczyna się ona w momencie otwarcia drzwi.
Po wejściu jesteśmy w galerii. Możemy tu usiąść, wziąć do ręki album, zamienić słowo. Zaraz obok znajduje się sklepik z artykułami fotograficznymi. Idąc dalej, na pierwsze piętro, wchodzimy do studia. Atmosfera, jak na Dom Fotografii przystało – domowa. Przestronny aneks umożliwia przygotowanie się do zdjęć. Studio pozwala na realizację różnorodnych projektów jednocześnie zachowując swój szczególny i przytulny charakter. Ponadto pomyślano o możliwości korzystania ze studia na zewnątrz. W tym celu zaadaptowane zostało podwórko, którego położenie chroni tworzony w nim plan zdjęciowy przed możliwymi zmianami światła dziennego. Kolejne piętro to przede wszystkim ciemnia. Dom Fotografii przywiązuje dużo uwagi do tradycyjnych technik wykonywania powiększeń darząc je szczególną sympatią. Podejście takie nie jest wynikiem sentymentu ale przekonania o ważnej roli jaką pełni praca ręczna w procesie twórczym. Zarówno studio jak i ciemnię można wynająć realizując w nich własne pomysły od początku do końca według swojego uznania. Dla osób chcących wykonywać powiększenia z pliku cyfrowego przygotowano pracownię wyposażoną w najwyższej klasy sprzęt.
Działalność Domu Fotografii to również edukacja. Nie wiadomo dlaczego, i w sumie wielka szkoda, że tak jest, ale istnieje tu konieczność pewnego przewartościowania. Dom Fotografii otwarcie przeciwstawia się traktowaniu edukacji artystycznej jako trampoliny do prywatnych interesów. Zarówno ludzi nauczających jak i uczących się. Dom Fotografii uważa, że szkoła jest wartością kształtującą świadomość i powinna wybiegać ponad interesy poszczególnych osób. Dom Fotografii traktuje to jako przesłanie, twierdząc, że inne podejście tworzy jedynie atrapę szkoły, a co za tym idzie samej twórczości i powstającego w jej wyniku rynku sztuki. Wartość fotografii nie może być oparta o różnicę między uczniem i nauczycielem. Sztuka nie jest wiedzą poddającą się wartościowaniu. Obraz taki tworzony jest niesłusznie i prowadzi jedynie do zamykania się osób wrażliwych we własnym wnętrzu. Ludzie ci stanowią największą wartość każdej społeczności i powinni mieć możliwość niesienia swojego przesłania. Nawet jeśli w odczuciu reszty jest one błędne.
W Domu Fotografii tworzona będzie kolekcja. Poszukuje on ludzi utalentowanych. Może to banalne słowa jednak rozmowa taka wcale nie jest skomplikowana. To ludzie jedynie mogą ją utrudniać, chować pod dywan, uznając, że jest nie na miejscu lub krępuje. Jeśli można tak uznać to Dom Fotografii uznaje ją za banalnie prostą.
Miejsce to, ma stać się, przede wszystkim, źródłem myśli. Może czasem niezdarnej ale zawsze szczerej.
Niezależnie od powodu przestąpienia progu ten kto wchodzi może usiąść, porozmawiać, wymienić opinię. Może wyjść po chwili krótszej lub dłuższej, a stanąwszy na ulicy poczuć, że wyszedł właśnie z domu
