Od 26 lutego w Łodzi pod szyldem „Owoce Warzywa” niekoniecznie znajdziemy pęczek włoszczyzny, skrzynkę jabłek i czapkę śliwek. Ku naszemu zdziwieniu możemy trafić do nowej alternatywnej klubokawiarni, pełnej dźwięków niezależnej muzyki i foteli z lat 70.
Owoce i Warzywa założyli Ania Marczyk i Michał Sobolewski, którzy po kilkuletnim pobycie w Warszawie wrócili do Łodzi, uznając, że David Lynch nie może się mylić. Choć to miasto regularnie ich irytuje, wybaczają i kochają je dalej licząc, że kiedyś ich uczucie zostanie odwzajemnione.
Poznali się na studiach w Szkole Głównej Handlowej. Szybko jednak zorientowali się, że rygorystyczne kultury korporacyjne, dress code’y i oficjalny język nie są dla najlepszym środowiskiem na przyszłość.
„Krawaty, garsonki, formalizm mający służyć podniesieniu wiarygodności organizacji został wypaczony. W tym momencie wzmaga to jedynie czujność, nieufność, a opanowana na poziomie podstawowym, podczas szkolenia pod Warszawą, socjotechnika kłuje w oczy co bardziej świadomego rozmówcę. Dlatego cieszymy się, że możemy swoje „interesy” omawiać przy piwie, w podkoszulku i podartych jeansach, bez podpisywania sterty papierów i mydlenia sobie oczu”.
Miejsce ma wzbogacić miasto o nowe wartości : otwartość, swobodę, spontaniczność, twórczość i aktywność. „W Łodzi trudno o miejsce dla młodych stworzone przez młodych. Może dlatego tak duża grupa narzeka, że nie ma gdzie chodzić. Mamy nadzieję, że wszystkim wymagającym i poszukującym się u nas spodoba” – mówią właściciele.
Inspiracją były dla nich Kulturcafe wschodniego Berlina czy kultowa już Chłodna 25. Nazwa „Owoce i Warzywa” wywodzi się od starego szyldu o tej samej treści, który jeszcze do niedawna można było oglądać na rogu ul. Żeromskiego i Zamenhofa. „Niezwykła typografia tego szyldu fascynowała nas od długiego czasu. Kiedy zapadła decyzja o założeniu klubokawiarni postanowiliśmy go zdobyć. Po bardzo sympatycznych negocjacjach w siedzibie właściciela – PSS Społem,przy eklerach i sypanej kawie, udało nam się wejść w jego posiadanie i już niedługo odnowione litery zawisną nad barem.”
Owoce i Warzywa mają w założeniu wypełniać lukę między dużymi festiwalami umożliwiając zaprezentowanie się jak największej liczbie artystów i kontakt odbiorców ze sztuką na co dzień, w nieformalnej atmosferze.
„Chcemy generować ruch, zarówno bardzo przez nas oczekiwany ruch klientów jak i ruch rozumiany jako dynamika i aktywność twórcza i intelektualna. Chcemy pokazywać i promować dobre rzeczy, a także integrować i aktywizować twórców do współpracy i rozwoju”.
W Owocach będzie różnorodnie, swobodnie i kreatywnie. W doborze muzyki właścicieli będą wspierać znane autorytety: Kuba Wandachowicz (Cool Kids Of Death, NOT, Tryp), Marcin Tercjak redaktor programów alternatywnych w Radiu Łódź i Tv Toya, organizator festiwalu Soundedit czy Marcin Nowicki – dziennikarz muzyczny (m.in. Machina, Pulp). Ciekawostką będzie fakt, że większość mebli znajdujących się w lokalu będzie na sprzedaż. Dzięki temu wystrój będzie kwestią dynamiczną, stale ewoluującą. Na amatorów niecodziennego wzornictwa, czekają oryginalne meble z lat 60. i 70. czy unikatowe dzieła polskich designerów (m.in. Kofi Kolektif, Pink Pug, Kafti, Lo_la Designes czy Pan Tu Nie Stał) do kupienia na miejscu. Ściany ozdobią murale inspirowane wiekami starych, metalowych pudełek na słodycze, znalezionych w piwnicy i na targu w Erewaniu.
Od samego startu Owoce mają tętnić życiem. Już w marcu dwie duże imprezy. 11 marca rozpoczenie się Wektor/Pixel 2010 – przegląd projektów najlepszych grafików użytkowych z Łodzi , a dzień wcześniej odbędzie się pierwsze z serii spotkań z architektami, które poprowadzi Łukasz Pastuszka z pracowni Moomoo (uznanej przez Wallpaper jednym z 30 najlepiej zapowiadających się biur architektonicznych na świecie). Pierwszym gościem będzie cytowany m.in. przez New York Times Roman Rutkowski z Wrocławia.
Po drodze projekcje filmów o tematyce kulturalnej i społecznej, dyskusje, wystawy fotografii i malarstwa, imprezy i specjalne koncerty.
„Chcielibyśmy stworzyć miejsce wolne od naszych negatywnych cech narodowych – napięcia, zadęcia, zazdrości, zaściankowości na rzecz tych pozytywnych, jak polot, fantazja, potrzeba wolności. Ma to być miejsce otwarte na wszelką działalność, ale przede wszystkim miejsce dobrej zabawy”.
Orientacyjne ceny:
Tyskie, Lech – 6 zł
Ciechan – 7 zł
Wyborowa 50 ml – 6 zł
Espresso – 5 zł.
Herbata – 5 zł
Cola – 4 zł
Szarlotka – 8 zł
Ciabatta – 10 zł
BIONADE – 8 zł
Yerba Mate – 9 zł
