Na Lato

Warszawa

Warszawska scena klubowo-posiadówkowa zaczyna napawać nas prawdziwym optymizmem
i dumą. Co chwilę otwierają się nowe, ciekawe przestrzenie, a my mamy problem
ze znalezieniem miejsca w naszym magazynie, żeby o nich wszystkich donosić na bieżąco.
Ten urodzaj oczywiście niezwykle nas cieszy. Trwający od dwóch sezonów wysyp lokali
pod chmurką tym razem przyniósł nam Na Lato – miejsce, które od większości typowo
wakacyjnych miejscówek różni się tym, że daje nam możliwość wyboru, czy chce się siedzieć
na dworze, czy wewnątrz. Jeśli pada, mamy do dyspozycji surową, przestronną salę w budynku
na Rozbrat 44, który do 2010 r. był siedzibą SLD. A jak przygrzeje słonko, można czilować
się na pufi e, krześle czy leżaku w okolicznym, urokliwym parku. Oferta Na Lato jest coraz
bogatsza – oprócz weekendowych elektroniczno-piosenkowych imprez, ciekawe rzeczy
dzieją się tam też w ciągu dnia, jak np. leniwa niedziela w rytmie deep house’u połączona
z wyprzedażą ubrań młodych projektantów. Na razie w Na Lato można się napić – piwo i wino
około 10 PLN, softy 5 PLN, szot cytrynówki siódemkę (menu jest na razie dość skromne).
Napój zagryzamy póki co domowymi kanapkami, ale oferta kulinarna ma się niebawem
poszerzyć. Mamy nadzieję, że imprezy w Na Lato rozkręcą się na tyle, że miejscówka będzie
funkcjonować Cały Rok. [Aleksandra Żmuda]

Dodaj komentarz

-->