W dobie netlabeli, blogów i podcastów posiadacze cyfrowych fonotek coraz częściej tęsknią za realnym nośnikiem. Za wyciąganymi z pudełek płytami, zapachem druku i okładkami niewymagającymi szkła powiększającego. Ku utrapieniu wielkich wytwórni kompakty już nigdy nie wrócą do łask. Coraz większą estymą cieszy się natomiast winyl. Wokół czarnego krążka od lat już kręcą się założyciele Grubej Nuty. W mokotowskim lokalu naprawicie zepsuty sprzęt, a także podrasujecie ten sprawny; kupicie również gramofony, miksery i płyty. Lokal Eweliny i Zbyszka nie jest jednak ani warsztatem, ani sklepem. Piwnica przy Łowickiej 50 to miejsce spotkań, rozmów i wymiany doświadczeń. Pośród setek „siódemek” i „dwunastek” na wytrwałych kopaczy czekają prawdziwe perełki. Obeznani w temacie właściciele pomogą laikom dostrzec różnice pomiędzy różnymi modelami adapterów. W Grubej Nucie pieniądze można też przeznaczyć na ciuchy i gadżety. Szperaniu i słuchaniu będzie towarzyszył zapach starych okładek, a nie nagrzewający się komputer, w pobliżu mogą też się znaleźć inni melomani, nie tylko awatary. Winyl ma to do siebie, że łączy. Ludzi, pokolenia i czasy. [Filip Kalinowski]
Gruba Nuta
Warszawa
