Zapraszają do domu. Sadzają w pokoju, dają kapciuszki i karmią. Maja i Jula od tegorocznej wiosny w ramach #noPięknie organizują obiady dla ludzi pracujących w okolicznych biurach. Jest zdrowo, sezonowo i bardzo domowo. Nie o sam #obiad jednak tu chodzi, ale o całą kulturę jedzenia. Na spokojnie, w dobrym gronie i dzieląc się wszystkim. Lunch wcale nie musi być biznesowy.
Poznały się na studiach. Od zawsze lubiły się dzielić. Jedzeniem, przeżyciami a przede wszystkim pomysłami. Jednym z nich było “no Pięknie” czyli inicjatywa w ramach, której dziewczyny karmią znajomych a przy okazji uczą zdrowego podejścia do życia. – W ramach licencjatu przyglądałam się różnym książkom kucharskim – mówi Jula. – Wtedy też wpadłam na pomysł, żeby zrobić coś wokół jedzenia. Gotowałam od zawsze, ale nie interesowało mnie po prostu karmienie ludzi. Chciałam, żeby za pomocą prostego obiadu powiedzieć coś znacznie więcej – opowiada. Jula miała pomysł, a Maja mieszkanie w Śródmieściu. W ten sposób idea spotkała się z materią. Dziewczyny rozłożyły stół w salonie, otworzyły szeroko balkon i zaczęły wymyślać #menu.
– Zależało nam na tym, żeby było prosto i sezonowo – opowiada Maja. – Przeszłyśmy się więc po bazarze i skompletowałyśmy nowalijki. na początku było ich jeszcze mało, więc trzeba było kombinować. Teraz wybór jest o wiele trudniejszy, bo co krok coś nowego: jagody, kurki, czereśnie – śmieje się Maja. – Gotujemy po polsku, ale z małym twistem. zależy nam na tym, żeby przede wszystkim potrawy były lekkie, zdrowe i szybkie – dodaje. Dziewczyny karmią w każdą środę i piątek w porze lunchu. Liczba miejsc jest ograniczona, więc zapisywać trzeba się z wyprzedzeniem.
Ich gośćmi zwykle są ludzie z okolicznych biur. Projektanci, architekci, graficy. – Na początku zapraszałyśmy z klucza “znajomi po fachu”. Szybko jednak “no Pięknie” wymknęło się spod kontroli i teraz przychodzą tu bardzo różne osoby – opowiada Jula. Aspekt towarzyski jest bardzo ważny. Przy stole toczą się rozmowy o projektach, zawiązują bliższe znajomości i robią się biznesy. Wszystko w domowej, nieskrępowanej atmosferze. – Większość ludzi dziś je w pośpiechu. #Lunch w biegu, kanapka przed komputerem to dziś absolutna norma. Chcemy pokazać ludziom, że można inaczej. Czasami godzina przerwy potrafi zdziałać cuda – tłumaczy Maja.
#NoPięknie jak na nazwę przystało jest też piękne. Dziewczyny dwa razy w tygodniu rozsyłają starannie przygotowane #menu, które estetyką nawiązuje do zbliżającego się obiadu. Miło jest też na samym stole. Zawsze jest obrus, kwiaty i ładne nakrycia. Jedzenie serwowane jest w miskach. Zmusza więc do interakcji. Trzeba nałożyć sąsiadowi, zostawić dla kolegi i podać przez stół koleżance. Jedyną wadą obiadów jest fakt, że nie chce się ich kończyć, a praca wzywa. Na szczęście i to może niedługo ulec zmianie. Dziewczyny planują przygotowywać również przyjęcia i bankiety. Wtedy czas już nie będzie grał roli i będzie można w pełni rozkoszować się kalafiorową z młodą marchewką, tarta z botwiną czy truskawkowym koktajlem.
Więcej o “no Pięknie” znajdziecie tu!
