Lily Collins została ogłoszona pierwszą w historii globalną ambasadorką marki Zalando. To nowy rozdział zarówno dla aktorki, jak i dla modowego giganta z Berlina, który konsekwentnie buduje swoją pozycję jako stylowy przewodnik po codziennych (i niecodziennych) wyborach.
Nominowana do Złotego Globu gwiazda, znana z roli w kultowym serialu Emily w Paryżu, od lat uchodzi za jedną z najlepiej ubranych aktorek swojego pokolenia. Jej styl balansuje między paryskim szykiem, londyńską klasyką i włoską nonszalancją. Można więc powiedzieć, że skoro Emily podbiła już Paryż, to Lily właśnie szykuje się na modową ekspansję globalną.
Roczna współpraca i dwie duże kampanie
W ramach całorocznej współpracy Collins będzie twarzą dwóch głównych kampanii w 2026 roku, a także zaangażuje się w tworzenie dodatkowych treści oraz autorską selekcję produktów dostępnych na platformie. Weźmie również udział w kluczowych momentach kalendarza modowego i spotkaniach z mediami.
Pierwszym wspólnym projektem będzie kampania Wiosna/Lato 2026, osadzona wokół hasła „W co mam się ubrać?” – pytania, które codziennie towarzyszy milionom kobiet i mężczyzn. Tym razem odpowiedź ma być bardziej osobista, intuicyjna i odważna.
Moda jako narzędzie wyrażania siebie
Collins od lat podkreśla, że moda to dla niej coś więcej niż estetyka. To sposób komunikacji, manifest tożsamości i nastroju. Jej podejście idealnie wpisuje się w filozofię Zalando, które chce towarzyszyć klientom nie tylko podczas wielkich wyjść, ale też w zwykłych, codziennych momentach – od rozmowy kwalifikacyjnej po letnie wesele. Aktorka wnosi do współpracy autentyczność i doświadczenie zdobyte podczas pracy w różnych częściach Europy – od planów filmowych w Paryżu i we Włoszech po londyński West End. To właśnie ta europejska perspektywa i wyczucie niuansów stylu mają być jednym z najmocniejszych elementów kampanii.
– Moda zawsze była dla mnie czymś więcej niż tylko ubraniami. To sposób, w jaki wyrażam to, kim jestem w danej chwili. Cieszę się, że u podstaw mojej współpracy z Zalando leży pytanie, które towarzyszy nam wszystkim każdego dnia: W co mam się ubrać? Nie chodzi tylko o wielkie wyjścia na czerwony dywan, lecz o to, by czuć się sobą na co dzień. Jako pierwsza globalna ambasadorka Zalando cieszę się, że będę mogła wspólnie z marką odkrywać indywidualność i pewność siebie, celebrując różnorodne sposoby, w jakie styl osobisty przejawia się w całej Europie – podkreśla aktorka.
Naturalny krok w rozwoju marki
Dla Zalando partnerstwo z Collins to kolejny etap rozwoju kreatywnej platformy „What Do I Wear?”. Marka, działająca na 29 rynkach i obsługująca ponad 61 milionów klientów, coraz mocniej stawia na emocjonalny wymiar mody – na moment wyboru stylizacji jako codzienny rytuał, który daje pewność siebie i sprawczość.
Jedno jest pewne: skoro Lily Collins potrafiła sprawić, że beret stał się globalnym symbolem popkultury, to w 2026 roku może nas jeszcze niejednokrotnie zaskoczyć. A pytanie „W co mam się ubrać?” zyska zupełnie nowy, międzynarodowy wymiar.
Zdjęcia: Materiały prasowe


