Kamerdyner – czarno-biały świat

#Kamerdyner
reż. Lee Daniels
obsada: Forest Whitaker, Oprah Winfrey, David Oyelowo, Lenny Kravitz
USA 2013, 132 min
Kino Świat, #26.12
A!A!A!A!

#LeeDaniels po raz kolejny bierze na warsztat emblematyczny wycinek amerykańskiej rzeczywistości. Tym razem rozmaite historyczno-społeczne wątki jak w soczewce skupiają się w losach #CecilaGainesa – postaci wzorowanej na Eugenie Allenie, który przez 34 lata pracował w Białym Domu jako #kamerdyner. Mężczyzna urodził się w czasach, gdy po ziemi stąpali jeszcze niewolnicy i panowie, a segregacja rasowa była zjawiskiem oczywistym. #LittleRock, zabójstwo #MartinaLutheraKinga czy Malcolma X, #CzarnePantery, #Wietnam…

Zmarły w 2010 roku #Allen w ciągu 91 lat swojego życia był świadkiem wszystkich kluczowych momentów, które na zawsze zmieniły oblicze #Ameryki. Pracując dla kolejnych prezydentów, był w samym epicentrum politycznej zawieruchy, ale sam pozostawał zawsze na uboczu. „Kamerdyner” to lektura obowiązkowa dla tych, którzy nie czują się ekspertami od współczesnej historii USA. Wydarzenia, których świadkiem jest Gaines, rysują kompletny, zniuansowany obraz kraju, który po dziś dzień pozostaje kulturowo-światopoglądowym tyglem sprzeczności, zderzających się filozofii i nieprzekraczalnych barier. Uczynienie narratorem tej podróży kogoś konkretnego, ale zawsze pozostającego na uboczu pozwala przemycić porcję szczerości, emocji, humoru oraz subiektywizmu – bo #Kamerdyner to bez wątpienia „statement piece”, #film reprezentujący określony punkt widzenia.

#Daniels ma ponadto niezwykłą zdolność do komponowania ekip aktorskich, w których spotykają się uznani filmowi profesjonaliści i artyści z innych branży. W „Kamerdynerze” obok (mistrzowsko dźwigającego główną rolę!) #ForestaWhitakera, #VanessyRedgrave, Alana Rickmana i Jane Fondy zobaczymy Oprah Winfrey czy Lenny’ego Kravitza i #MariahCarey, których Daniels wcześniej odkrył dla kina. Ten miks twarzy i temperamentów to sprawdzona recepta, którą twórca „Hej, skarbie” zdaje się akonsekwentnie wdrażać w swojej artystycznej działalności. Proponuje widzowi rozrywkowy, bezwstydnie wyciskający (szczere!) emocje, stylistyczny i kulturowy kogel-mogel. Tym razem jednak ubrany w nieco poważniejsze, a na pewno szlachetniejsze szaty.

Dodaj komentarz

-->