Większość z nas nigdy nie kupiła nic u Tiffany’ego – ani broszki, ani widelczyka, ani tym bardziej pierścionka. Każdy jednak zna ich ekskluzywną i drogą biżuterię, sprzedawaną w sklepach ozdobionych charakterystycznym firmowym kolorem “Tiffany Blue”, takich, jak ten na rogu Piątej Alei i 57. Ulicy na Manhattanie, w którym kręcono rozsławiający markę film “Śniadanie u Tiffany’ego” z Audrey Hepburn.
Teraz firma Tiffany & Co. postanowiła odrobinę poszerzyć asortyment, prezentując linię przedmiotów codziennego użytku. Okazuje się jednak, że dla nich słowo “użytkowy” wcale nie idzie w parze z niską ceną. I tak jojo to wydatek rzędu 300 dolarów (ok. 1100 zł), puszka na kawę 1,5 tys. dolarów (ok. 5,5 tys. złotych), a kłębek srebrnej nici aż 9 tysięcy dolarów (ponad 30 tys. złotych). W sprzedaży także rakietki do tenisa stołowego, klocki i “szalona słomka do napojów”.








