Okazuje się, że nic nie działa lepiej i nie uspokaja w trudny poranek, niż muzyka wydobywająca się z wysokoprężnego silnika. Co prawda stworzona z inicjatywy linii easyJet płyta “Jet Sounds”, w zabawny sposób nawiązująca tytułem do słynnego albumu The Beach Boys, powstała dla organizacji charytatywnej, która “w profesjonalny sposób pomaga dzieciom i ich rodzicom radzić sobie z problemami ze snem”. Jak donoszą jednak użytkownicy Twittera, świetnie sprawdza się też w innych sytuacjach.
Jak podaje easyJet, specjalna 10-godzinna wersja albumu zawiera dźwięki dwóch wysokoprężnych silników turbo-odrzutowych Airbusa A320, nagrane na wysokości 12 tysięcy metrów w samolocie lecącym z Londynu do Nicei. Posłuchajcie, a zrozumiecie o co chodzi. Pełen relaks. A kiedy już znudzi wam się odrzutowiec, proponujemy odgłosy odkurzania. Również czynią cuda.

