Balenciaga jesień-zima 2023: Sztuka tworzenia ubrań 

Moda stała się rodzajem rozrywki i często przyćmiewa jej sens tkwiący w kształtach i objętościach, sylwetkach, sposobie, w jaki tworzymy relacje między ciałem a tkaniną. Po trudnym okresie związanym z negatywnym wizerunkiem marki Demna znalazł schronienie w procesie tworzenia ubrań. 

Balenciaga zawsze była na świeczniku. Od czasu, kiedy Demna Gvasalia wzniósł, ją na wyżyny marek pożądanych tworząc postapokaliptyczne wizje świata. W listopadzie ubiegłego roku zmierzyła się z ogromną krytyką. Wszystko to za sprawą dwóch kampanii reklamowych, które oskarżone zostały o seksualizację nieletnich. Dyrektor kreatywny marki Demna przeprosił i złożył wyjaśnienia. Zaczynając od wdrażania reformy wewnętrznej firmy i zadośćuczynienia w ramach trzyletniej współpracy z National Children’s Alliance. Po skandalach Gvasalia potrzebował wyciszenia i znalazł ukojenie w kunsztu projektowania. Powrócił, aby zaprezentować najnowszą kolekcję w minimalistycznej przestrzeni w Carrousel du Louvre na sezon jesień-zima 2023.

Sztuka nie rodzi się przypadkiem. U gruzińskiego projektanta zaczęła się w wieku 6 lat, kiedy jego rodzice pozwolili mu uszyć spodnie od sąsiada na miarę. Zaprojektował je, wybrał dla nich materiał w sklepie z tkaninami i dwa razy poszedł do krawcowej na przymiarki. Tak zaczął się jego romans z ubraniami. Postanowił wrócić do korzeni i zaprojektował kolekcję bez przepychu, odnoszącą się do kunsztu krawiectwa i jakości wykonania. Zrezygnował z całej otoczki medialnej. Na pokaz nie zaprosił, celebrytów. W pierwszym rzędzie zasiedli dziennikarze i osoby związane z branżą, w tym także buyerzy. Nie doświadczyliśmy transmisji z pokazu na żywo na Instagramie marki. To jak teraz czuje, się projektant mogliśmy dostrzec poprzez pryzmat siedemnastu oversize’owych kreacji, które otworzyły pokaz. Czerń to nie tylko kolor nostalgii u Balnciagi jest DNA marki. W kolekcji nie zabrakło marynarek, płaszczy czy spodni skrojonych na odwrót. 

To nie koniec zmian. Demna skoncentrował się na kreatywnym przekształceniu kolekcji, aby ponownie skupić się na dziedzictwie Cristóbala Balenciagi. Kompletna rezygnacja z logo to nie chwyt marketingowy, ale początek nowej strategii. Jak sam przyznał to wielka rzecz – Myślę, że weszliśmy już w taki w etap mojej pracy, w którym nie trzeba tego uzasadniać marką – podkreśla Demna. Warto dodać, że atrakcyjność dobrze widocznego brandingu była nieodłączną częścią kultu Balenciagi, który Gvasalia wniósł do popularnej kultury ulicznej na całym świecie. 

Archiwalna twórczość haute couture Cristobala Balenciagi widoczna była w najnowszej kolekcji. Plisowane sukienki w kwiatowe wzory przeplatały się z długimi, smukłymi, drobiazgowo zdobionymi, z mocno zaokrąglonymi ramionami. Jako jeden z nielicznych projektantów Demna posiada zdolność wyobrażania sobie niemożliwego. A to dopiero początek zmian w drodze kreowania pięknych ubrań.




Zdjęcia: Balenciaga, Vogue US 

-->