Crazy Bar

Kraków

Klubowy pejzaż miasta po wakacjach urozmaici #CrazyBar. Dawne piwnice studenckiej pijalni piwa Va Banque zmieniły swój wizerunek zgodnie z duchem czasu, a więc w rytm elektronicznego bitu serwowanego na talerzach gramofonowych. Teraz nie tylko płyty kręcą się w koło, ale przechodząc przez cztery sale, można okrążyć cały klub. Pomieszczenia różnią się od siebie, ale bardzo subtelnie, bowiem wszędzie ze ścian spoglądają metaliczne oblicza zastygłe w wykrzywionym grymasie. Każda z masek jest inna, drugiej o tej samej minie nie znajdziesz, a to dlatego, że wykonane zostały ręcznie. Ta sama ręka wykonała również stoliki i pufy. Drinki natomiast są już barmańskim pomysłem, w tym ten flagowy o szalonej, jak samo miejsce, nazwie. Przestrzeni do zabawy starczy dla blisko trzystu osób, a wstępu, choć jest bezpłatny, pilnują uważne oczy selekcjonerów. #Kraków na gramofonie.

tekst: Maryśka Kmita

 

Dodaj komentarz

-->