6 najlepszych wydarzeń w Gdańsku w lutym!

4. Księżyc @ Nowa Synagoga (14.02)
10173758_841452179211204_8350299125324170311_n
Jeszcze rok temu Księżyc był efemerydą polskiej muzyki niezależnej. Działający w pierwszej połowie lat 90. zespół rozwiązał się w 1996 r. po wydaniu swojej jedynej płyty, zawierającej zapierające dech w piersiach kompozycje. Kwintet, czerpiąc z muzycznej historii, stworzył niezwykle eteryczną, hipnotyzującą mieszankę. W październiku zeszłego roku grupa powróciła za sprawą festiwalu Unsound i w krakowskiej parafii św. Katarzyny wypuściła zaklęte w swoich piosenkach rusałki i diabliki. Po występach w Warszawie, Wrocławiu i Lublinie Księżyc zagra jedyny zapowiedziany na ten rok koncert w gdańskiej Nowej Synagodze. I nie dajcie się zwieść pachnącej nieco skansenem otoczce grupy – jej muzyka jest bowiem w stu procentach autorska i pełna czystej, słowiańskiej magii.

5. Fink @ Parlament (21.02)

Na głębokim południu Stanów Zjednoczonych termin „hard believer” oznacza kogoś, kogo bardzo trudno przekonać – można przeczytać w tekście promującym najnowszą płytę Brytyjczyka Fina Greenalla, która nazywa się po prostu „Hard Believer”. To już piąty studyjny album artysty występującego pod pseudonimem Fink. Muzyk od lat nie zmienia stylu, gra na akustycznej gitarze bluesowo-folkowe kawałki, najczęściej opowiada skomplikowane historie o mężczyznach i kobietach. W lutym wraz z dwoma kompanami, basistą Guyem Whittakerem i perkusistą Timem Thorntonem, przyjeżdża na kilka koncertów do Polski. Dla uparciuchów, którzy uważają, że piosenki o miłości bywają tylko ckliwe i łzawe, to najlepszy moment, żeby spróbowali zmienić zdanie. Brodaty Fin swoimi szorstkimi balladami przekona najbardziej twardogłowych.

6. Olivier Heim @ Teatr Szekspirowski (27.02)

Olivier charyzmą nie grzeszy, a jego muzyki przebojową nazwać nie można. Choć w dorobku ma już Fryderyka (w kategorii Debiut Roku) i Paszport „Polityki”(kategoria: Muzyka Popularna), zdobyte razem z Misią Furtak i Thomasem Pettitem, z którymi przez osiem lat tworzył muzykę jako Très.b, ten cichy, uważny muzyk konsekwentnie robi swoje. I robi to w Polsce, która od trzech lat jest jego ojczyzną z wyboru. Jak często podkreśla w wywiadach, znalazł tu twórczą energię nieporównywalną z żadnym innym krajem Europy Zachodniej. Jego zdaniem nasza siła wynika z naszej słabości. Albo raczej: przekonania o słabości. – Mam wrażenie, że Polacy uważają swój kraj za mniej interesujący niż inne, dlatego we wszystkim, co robią, starają się podwójnie, bo ciągle czują, że powinni coś udowodnić, zmienić, ulepszyć – mówi. Będąc jeszcze w Très.b, zaczął nagrywać jako Anthony Chorale (wydał bardzo kameralny, intymny album zatytułowany „The Eternal Now”), teraz do współpracy zaprosił innych muzyków związanych ze sceną alternatywną (m.in. Adam Byczkowski, kolega z tres.b Thomas Pettit, Karolina Rec, z którą pracował już wcześniej, czy Tobiasz Biliński) i nagrał płytę jednocześnie bardzo misterną i zagraną z ogromnym luzem. „A Different Life” ukazała się nakładem wytwórni Lado ABC (co już samo w sobie jest gwarancją jakości) i promowana jest pięknym teledyskiem do równie pięknego utworu „Ocean”. Na żywo materiał z tej płyty będziecie mogli usłyszeć w Gdańsku.

Dodaj komentarz

-->