Łódzka alternatywa Dom Mody Limanka z Nagrodą Project Room 2019

project room 2019 nagrody
fot. karolina zajaczkowska

Kpią z niewolników luksusu, otaczających się drogimi przedmiotami. I pokazują kierunek działania: jeśli tworzymy wielką modę, to róbmy obiekty wielokrotnego użytku, dostępne dla wszystkich. Twórczość Domu Mody Limanka zrodziła się z chęci tworzenia w absolutnej wolności, ale powstawała na gruncie bałuckiej biedy.

Dom Mody Limanka

Lubią prowokować. W Muzeum Sztuki w Łodzi zrealizowali wystawę „Nowa kolekcja”, na której można było przymierzać stroje i robić sobie w nich zdjęcia. Ale to wszystko. Ubrania opatrzono metkami z napisem „Prosimy nie kupować”. Ostatnim akordem ich działalności była wystawa „Ostatni pociąg do Warszawy”. Pokazywana w Centrum Sztuki Współczesnej dostała nagrodę Project Room. Spektakularny sukces na koniec działalności . To bardzo do nich pasuje.

Kim są ludzie, którzy stworzyli Dom Mody Limanka?

Sasa Lubińska – malarka, swego czasu prowadząca niezależną Pracownię Mokra, performerka i youtuberka, autorka kanału Brokat Film. Na Brokacie królują pastisz i kpina z tego, co cieszy się dziś największą popularnością. Sasa inscenizuje, odkrywa i przybliża różne sytuacje związane z makijażem, aranżacją, a także zdarzeniami towarzyskimi. Wszystko to z pełną świadomością zatopione w kiczu, animacjach i banalnej stylistyce – w sumie mieszanka bardzo pociągająca.

Dominika Ciemięga – feministyczna influencerka, projektantka w nurcie trashion – szyje ze śmieci, by zwrócić uwagę na problem grożącej światu zagłady. Prowadzi kanał lajtowylajt na YouTube, gdzie zabawnie i kiczowato, ale też bardzo szczerze opowiada i podpowiada, jak bawić się modą. Pokazuje stylizacje, doradza, odkrywa swoją szafę. Jest przy tym otwarta, odważna i wyluzowana. Bawi się konwencją, pokazuje swoje wady i zabawne potknięcia, tworząc swoisty wzór postępowania dla dziewczyn pokazujących się w podobnych kanałach. Sama w zasadzie ma to gdzieś.

do mody limanka project room

Fot: Karolina Zajączkowska

Kacper Szalecki to fotograf i artysta wizualny. W jego pracach, podobnie jak u Sasy i Coco, pokazana jest rzeczywistość przesiąknięta „osiedlowym kiczem”. Od 2017 r. realizuje projekt „Zakład karny dla roślin” – instaxem fotografuje rośliny za kratami okiennymi łódzkich budynków. Wymyślona quasi-instytucja pomaga mu stworzyć alternatywną mapę miasta. Szalecki bawi się symbolami i ikonografią. Przekształca je na język współczesnego młodego odbiorcy.

Tomasz Armada z kolei to główny projektant i grafik DML. Zasłynął kolekcją odzieży patriotycznej, w której połączył wzory znane z historii mody polskiej ze współczesnym ulicznym stylem, rozprawiając się z tym, czym jest moda – balansowaniem między inspiracjami i materiałami. Co może być tworzywem jego kreacji? Na przykład torby foliowe, w których przyniósł zakupy z bałuckiego rynku, neonowa tkanina wykorzystywana do produkcji ubrań dla drogowców. Czyli wszystko, o czym byśmy pomyśleli, że materiałem być nie może.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Dom Mody Limanka (@dommodylimanka)

„Ostatni pociąg do Warszawy” to spektakularny sukces kolektywu. Na wystawie w warszawskim CSW artyści połączyli wszystkie poruszane wcześniej wątki, tym razem jednak nie wykorzystując modelu świata mody, ale realizując krótkometrażowy film. Twórczość Domu Mody Limanka zrodziła się z chęci tworzenia w absolutnej wolności, ale powstawała na gruncie bałuckiej biedy. Każdy debiutujący artysta zmaga się z problemami finansowymi, twórczości nie da się też, jak w dobrym biznesplanie, rozpisać na lata. Świat sztuki jest niepewny, nieprzewidywalny, ale chętnie bierze pod swoje skrzydła to, co nieoczywiste. Czy dlatego Dom Mody Limanka dostał Nagrodę Project Roomu? Od momentu rozwiązania grupy możemy obcować z twórczością DML jedynie oglądając projekty archiwalne. Ale nic się w sztuce tak łatwo nie kończy – śledzimy więc każdego limankowicza osobno. Oni zrobią jeszcze w sztuce niejedno.

Tekst: Marta Czyż

-->