Ciągle nie wiem jakim cudem mogłem się zgodzić, aby pójść do kina oglądać “Annabelle”. To nie jest tak, że podejrzewałem, że film będzie zły. Ja to wiedziałem. Dlatego po tym jak straciłem całą wiarę w horrory fajnie, że natrafiłem na powyższy filmik. Jest to zwycięzca międzynarodowego konkursu Filminut Awars i w 60 sekund powoduje u mnie więcej strachu niż “Annabelle” przez cały film.
