Na początku maja, po wewnętrznym głosowaniu, uwikłani w skandale na tle seksualnym Roman Polański wraz z komikiem Billem Cosbym zostali wydaleni z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej (pisaliśmy o tym TU). Teraz polski reżyser i laureat Oscara za film “Pianista” postanowił walczyć z decyzją Akademii. Uważa, że złamała ona zasady i żąda prawa do obrony. Prawnik Polańskiego, Harland Braun, wystosował właśnie specjalne pismo do prezydenta Akademii. Czytamy w nim:
“Piszę ten list, aby uniknąć niepotrzebnych procesów sądowych. Pan Polański ma prawo pójść z tą sprawą do sądu i wymaga od waszej organizacji, aby trzymała się swoich procedur oraz przestrzegała kalifornijskiego prawa. (…) Jedynym słusznym rozwiązaniem byłoby odwołanie nielegalnego wydalenia Pana Polańskiego i odwołanie się do standardowych norm postępowania – poinformowania mojego klienta o zarzutach i uczciwa rozprawa, w celu zaprezentowania jego stanowiska. Nie kwestionujemy tutaj samej decyzji o wydaleniu, ale raczej rażące lekceważenie przez waszą organizację własnych standardów postępowania, a także naruszenie norm wymaganych przez prawo stanu Kalifornia” – pisze Harland Braun w opublikowanym w “The Times” liście do John Bailey’a, który w całości można przeczytać TU.
Zgodnie z ustalonymi przez Akademię pod koniec zeszłego roku nowymi przepisami (będącymi pokłosiem afery również usuniętego z szeregów organizacji Harveya Weinsteina), można z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej wydalić dowolnego członka i w dowolnej sprawie, jeśli swym zachowaniem nie przestrzega moralnych wartości wyznawanych przez organizację, do których należy poszanowanie i godność każdego człowieka. Polański i Braun twierdzą jednak, że należy także przestrzegać przepisów prawnych, w których istnieje wyraźny zapis, że “wydalenie członka organizacji musi być przeprowadzone w dobrej wierze i według uczciwych zasad”.
W najnowszej rozmowie z “The Times” Braun dodał także, że Roman Polański jest szczerze poirytowany faktem, że organizacja, która w 2003 po zdobyciu Oscara nagrodziła go owacją na stojąco, teraz wyrzuca go ze swoich szeregów bez słowa. “To banda hipokrytów” – powiedział prawnik.

