Pan Turner – reż. Mike Leigh


Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/valkea/domains/aktivist.pl/public_html/wp-content/themes/aktivist/inc/single-rating.php on line 30

Najnowszy film Mike’a Leigh, brytyjskiego mistrza kina społecznego, to filmowa biografia Williama Turnera, jednego z najwybitniejszych malarzy romantycznych i preimpresjonistycznych, autora blisko 30 tysięcy obrazów i szkiców.

Tytułową rolę odgrywa Timothy Spall, który współpracował już kilkukrotnie z Leigh, ale grał również m.in. Glizdogona w „Harrym Potterze”. Turner jawi się tu jako fascynująca postać, która budzi sympatię mimo dalekiej od kanonów piękna niedźwiedziej powierzchowności, nieustannego chrząkania, kasłania, odrażających nawyków, małomówności i zgryźliwości. Znany jako „malarz żywiołów”, szuka inspiracji w naturze – przemierza długie kilometry podczas wypraw w plener, obserwuje niebo, słońce, ale przede wszystkim morze, gdyż słynie przede wszystkim ze swoich marynistycznych dzieł. Potrafi przywiązać się do masztu statku płynącego w trakcie sztormu, by lepiej poznać siły natury, a także szukać inspiracji, obserwując wyłowione z wody zwłoki nastoletniej dziewczyny. Dzięki niezwykle plastycznym, ale nie przeestetyzowanym ujęciom możemy niemalże zobaczyć twórcę w jego dziełach.

Leigh zdecydował się na ukazanie ostatniego etapu w życiu malarza, kiedy był on już artystą uznanym, ale zarazem budzącym kontrowersje, a nawet drwiny. Publiczność nie była gotowa na jego coraz bardziej abstrakcyjne dzieła, w których rozmazywał kontury i barwy, tworząc podwaliny pod zbliżający się wielkimi krokami impresjonizm. Równolegle do artystycznych poszukiwań widzimy zgrzebną codzienność Turnera. Tutaj w wielu scenach widać geniusz reżysera w pokazywaniu emocji i charakteru bohaterów w banalnych sytuacjach. Główny bohater w kontakcie z bliskimi – umierającym ojcem, pokojówką czy wdową, z którą się zwiąże – lawiruje między egoizmem a wielką czułością i buduje niejednoznaczne, nietypowe relacje. Gdy spotyka osoby, którymi gardzi – krytyków, a także kolegów-malarzy przywiązanych do akademickich wzorców czy bogacza chcącego wykupić wszystkie jego dzieła – nie ma litości i brawurowo z nich kpi.

Mike Leigh, choć trzyma się chronologii i faktów w przedstawianej historii, to nie stworzył sztampowej i ilustracyjnej biografii wybitnego artysty. Umiejętnie wyważył akcenty, pokazując zarówno słabości, jak i wielkość Turnera, a przy okazji nakręcił kolejny znakomity film w swoim dorobku. Leigh jak mało kto potrafi ukazać niezwykłość w banale i piękno w brzydocie.

„Pan Turner”
(„Mr. Turner”)
obsada: Timothy Spall, Paul Jesson, Dorothy Atkinson
Francja/Niemcy/Wielka Brytania 2014, 149 min
UIP Sp z o.o., 14 sierpnia

Zobacz także:

Statek namiętności vs. Witchcraft

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te dwa komiksy przekartkować dla czerpania przyjemności z oglądania przedstawień seksu. To przecież dobre pornole i w tej podstawowej funkcji też się sprawdzają. Czytaj więcej>>

Bully – Feels Like

To nawet zaskakujące, że w czasach, kiedy Nirvana jest inspiracją jedynie dla starszych panów z wąsem oraz młodego liceum, powstają takie nostalgiczne płyty. Czytaj więcej>>

Lianne La Havas – Blood

Do tego fantastycznego grona dołącza Lianne La Havas, która drugim albumem wychodzi ze strefy komfortu (czytaj: folkowego grania podrasowanego czarnymi wpływami), by stać się prawdziwą diwą nowych czasów. Czytaj więcej>>

Dodaj komentarz

-->