Stephen King jest mordercą wszystkiego co związane z kinem i telewizją. W historii jego miliarda powieści (które bardzo lubię) nigdy nie powstała adaptacja, która nie byłaby za długa, za nudna, za słabo wyreżyserowana.
Jedyny udany film na podstawie prozy “króla horroru” to “Lśnienie” Kubricka, którego King nienawidzi z całego serca.
“Pan Merceredes”, którego King określił mianem prawdziwej detektywistycznej powieści trafił do sprzedaży w czerwcu. Powieść opowiada historię psychopatycznego mordercy, który dokonuje masowego morderstwa wjeżdżając Mercedesem w tłum ludzi i policjanta na emeryturze, który postanawia go złapać. “Pan Mercedes” jest pierwszym tomem trylogii, druga część zatytułowana “Fenders Keeprs” trafi do sprzedaży już w maju tego roku
Za produkcję serialu ma odpowiadać David E. Kelly (Boston Legal i Ally McBeal). Będzie to mini-serial, czyli typowy potworek w wykonaniu Kinga.
A może się mylimy.

