Królikarnia Księgarnia Kawiarnia

Warszawa

Wakacyjna piknikowa aura niestety już się kończy. Nie oznacza to jednak, że przy odrobinie sprzyjającej pogody nie możecie udawać, że lato się właśnie zaczyna. Może i babie, ale to i tak dobry pretekst do tego, by nadrobić zaległości i sprawdzić nową kawiarenkę w mokotowskiej Królikarni. Moje serce podbiły trzy aspekty jej działalności: po pierwsze – wypożyczalnia koców (2 PLN od sztuki), która uświęca wylegiwanie się na zadbanej trawie, co w stolicy wciąż możliwe jest w bardzo niewielu parkach, po drugie – księgarnia z dość szerokim wyborem lektur poświęconych sztuce współczesnej i dawniejszej, a także kulinariom, ogrodom i… najmłodszym, a po trzecie – co najciekawsze – usługa dla leniwych polegająca na przygotowaniu kosza piknikowego do konsumpcji na miejscu. Ta ostatnia przyjemność kosztuje między 60 a 130 PLN, w zależności od zasobności kosza, pozwala jednak zachwycić ukochaną/ukochanego/wymagających rodziców nie lada sprawnością organizacyjną. Tutejsza karta, za którą odpowiada Lara Gessler, to zresztą ciekawy ukłon w stronę zdrowych, co nie znaczy, że bezbarwnych, przekąsek. W Królikarni dostaniecie np. słodką lub słoną grządkę (tackę z twarożkiem doprawioną odpowiednimi dodatkami – 12-14 PLN), „doniczkę króliczka” (kubek marchewek z dipem – 8 PLN) czy „wilczą bułeczkę” (podwójna bułka z kiełbasą krakowską, serem i ogórkiem kiszonym – 9 PLN). Na bardziej wygłodniałych czekają tarty z sezonowymi dodatkami, a na spragnionych – koktajle owocowe (12 PLN), świeżo wyciskane soki (14 PLN), lemoniady (7-15 PLN) i inne letnie pyszności. Zaintrygowana wypatruję nowego jesiennego menu, a póki co biegnę wygnieść kocem kawałek murawy w miejscu, gdzie za czasów saskich polowano na króliki. [Agata Michalak]

Dodaj komentarz

-->