Kryzys? Z pewnością nie dotarł do łódzkich piwnic. W jednej z nich, pod kamienicą przy ul. Jaracza 19, od ubiegłego weekendu działa nowy klub. Nieoficjalna inauguracja (uroczyste otwarcie dopiero w maju) w rytmach disco-rockowych przeciągnęła się do godzin rannych. 19 nie ma określonego profilu. – Maj akurat zapowiada się mocno funkowy. Będzie też reggae, dubstep, trochę połamanych brzmień – zapowiada muzyczny opiekun klubu DJ Sadam, który sam preferuje raczej electro, techno i house. Do końca miesiąca wstęp na imprezy będzie bezpłatny. W tygodniu klub otwiera się w południe. Można wpaść na kawę czy herbatę. A także po to, by posurfować w internecie, korzystając ze strefy wi-fi. Ceglane ściany ozdabiają grafiki. /Gazeta Wyborcza/ Serdecznie zapraszamy – Krew
Klub XIX
Łódź
