„Czarna Wdowa”: girl power!

czarna wdowa komiks

Film „Czarna Wdowa” ze stajni Marvel Studius miał trafić na ekrany kin 24 kwietnia. Z wiadomych powodów tak się jednak nie stało. Na osłodę łez i umilenie oczekiwania na przesuniętą na nieznany czas premierę, pozostało jedno – przeczytanie komiksu o przygodach Natashy Romanoff, wydanego właśnie przez Egmont Polska.

„Czarna Wdowa” komiks

Komiks promowany jest słusznie przez polskie wydawnictwo, jako thriller szpiegowski. Za jego powstanie odpowiadają scenarzyści Mark Waid i Chris Samnee oraz ilustrator, Chris Samnee. Pierwsza dwójka panów to duet znany i ceniony przez fanów opowieści z chmurkami, odpowiedzialny w przeszłości m.in. za uhonorowaną Nagrodą Eisnera serię „Daredevil”. Samnee również pracował nad komiksami z rogatym bohaterem w roli głównej oraz tworzył rysunki do „Thora”. Zespół ten jest więc sprawdzony w bojach i przy okazji „Czarnej Wdowy” można było się po nim oczekiwać naprawdę dobrej roboty.

komiks czarna wdowa czarna wdowa recenzja komiks czarna wdowa recenzja

No i trzeba przyznać, że cała trójka wywiązała się ze swojego zadania w sposób wielce zadowalający. „Czarna Wdowa” nie jest może tytułem, który powala na kolana i spędza sen z powiek, ale jest z pewnością interesujący i wciągający. Natashę Romanoff poznajemy w momencie, kiedy pracę dla radzieckiego wywiadu ma już dawno za sobą i stoi po jasnej stronie mocy ze swoimi przyjaciółmi z Avangers. Jednak mroczna przeszłość bohaterki nie daje o sobie zapomnieć i Czarna Wdowa zostaje wystawiona na ciężką próbę, która doprowadzi ją do zdrady tych, którzy ufają jej najbardziej. Bohaterka, aby ocalić swoje życie, musi odnaleźć się w coraz gęściejszej sieci intryg, małych i dużych kłamstw oraz tajemnic.

„Czarna Wdowa” recenzja

„Czarna Wdowa” rozwija się dynamicznie, ilość wątków jest łatwa do opanowania i przejrzysta, przez co komiks czyta się bardzo przyjemnie. Postać Natashy budzi w nas sympatię i dopingujemy jej od początku do końca w zmaganiach z siłami zła. Do tego szata graficzna jest przemyślana i bardzo współczesna a scenariusz napisany jest żywym językiem. Cieszą dobrze napisane postacie drugoplanowe, z którymi możemy się zżyć, i których los naprawdę nas obchodzi. Wbrew pozorom nie jest to taka oczywista kwestia, jeśli idzie o tytuły superbohaterskie.
Komiks czyta się jednym tchem i pomimo sporych gabarytów można ukończyć go w jeden wieczór. Od tekstu do obrazów przechodzi się bardzo płynnie, ponieważ oba te aspekty tworzą zwartą, przekonującą i atrakcyjną całość. Jeśli chcecie przekonać się, jak może wyglądać realizacja hasła „girl power” w świecie Marvela, to „Czarna Wdowa” zobrazuje wam to najlepiej z możliwych sposobów.
Ocena 3,4/5
Tekst: Archer

-->