Podczas pokazu CHANEL wiosna-lato 2022 modelki paradowały po wzniesionym wybiegu w otoczeniu fotografów, aby przywołać intensywne emocje oraz magię pokazów mody w latach 80.
– A potem pokochałam dźwięk trzasków fleszy na pokazach w latach osiemdziesiątych, kiedy modelki paradowały na podwyższonym wybiegu. Chciałam na nowo odkryć tę emocję – mówi dyrektorka kreatywna Chanel Virginie Viard.
Minimalistyczny wygląd pokazu w Grand Palais Éphémère (tymczasowa sala wystawowa przygotowana na czas remontu Grand Palais) z lekko przygaszonym światłem stworzył magiczny klimat. Fotografowie rzucający się na poboczu wybiegu przywołali rok 1989. To właśnie w tym okresie moda łączyła ubrania z fotografami i ich muzami – modelkami. W ten sposób Virginie Viard chciała oddać hołd fotografom mody. Modelki wymieniały na wybiegu porozumiewawcze spojrzenia, naśladują charakterystyczną postawę pozowania z lat 80. Czyli radosną modę retro.
Najnowsza kolekcja Chanel rozpoczęła się od prezentacji strojów kąpielowych. Na wybiegu królowały krótkie szorty i sportowe minispódniczki. Kolorystyka utrzymana została w minimalistycznej tonacji czerni i bielu. Wspaniale prezentowały się modelki Luna Bijl i Anna Ewers w czarnym bikini.
Czy wyobrażacie sobie Chanel bez tweedowych garsonek? W tym sezonie wzbogacone zostały o pastelową paletę barw. Delikatny róż, słoneczna żółć czy soczysty fiolet przywołuje wakacyjny klimat w stylu retro. Kurtki przekształcone zostały w smukły kardigan z rzeźbionymi ramionami. To właśnie w tej kolekcji posągowe kształty były najmocniejszym atutem. Viard zamknęła pokaz zwiewnymi sukienkami w uroczych printach motyli.
Virginie Viard stworzyła kolekcję oddającą ducha jej wczesnej młodości. Na nowo przywołała lata 80 i wczesne lata 90 charakteryzujące się przepychem nie tracąc przy tym poczucia szyku.
Zdjęcia: Vogue US, Chanel












