Bolesław Chromry – AKTIVIST Z DOMU

bolesław chromry aktivist w domu

Czas kwarantanny to bardzo dziwny i trudny moment. Każdy z nas inaczej radzi sobie z izolacją, natłokiem myśli, emocji i brakiem zajęć wyznaczających codzienny rytm. My sami, staramy się pracować normalnie, chociaż sytuacja normalna nie jest.

Trwając w odosobnieniu zaczęliśmy zastanawiać się, jak radzą sobie w tej sytuacji inni – nasi współpracownicy, zaprzyjaźnieni artyści, twórcy, organizatorzy imprez. Poprosiliśmy ich o to, by podzielili się z nami swoimi odczuciami i opowiedzieli, jak radzą sobie z nową, dziwną codziennością.

Pytamy o najzwyklejsze rzeczy, przyziemne czynności, które w obecnej sytuacji potrafią urosnąć do rangi wydarzenia dnia. Niektórym pytania wydały się dziwne, ale, helou, to jest dziwny czas! Jedni odpowiadali zgodnie z kwestionariuszem, inni improwizowali przed ekranem. Sprawdźcie. Najważniejsze, że w tym wszystkim nie jesteśmy sami!

Sprawdźcie co w domu robi Bolesław Chromry

Bolesław Chromry – Aktivist z domu

Co jadłeś dzisiaj na śniadanie?

Banana.

Pierwsza rzecz, którą widzisz w swojej lodówce?

Zapas twarogu dla piesków.

Jaką książkę teraz czytasz?

„Przekrój Eilego” Tomasza Potkaja.

Z kim najczęściej rozmawiasz przez telefon?

Z rodziną.

O której bierzesz prysznic?

Zwykle po śniadaniu, czyli przed 9.

Jaki film zamierzasz w końcu obejrzeć?

„Dom, który zbudował Jack” Larsa Von Triera.

Team dres czy piżama?

Ani jedno, ani drugie. W dresie jest mi za ciepło. W piżamie czuję się jak dziecko chore na anginę, które z nudów dzwoni na audiotele. Kobiety uwalniają się od staników, mężczyźni od spodni!

Jaka będzie pierwsza rzecz, którą zrobisz jak to wszystko się skończy?

Pojadę tam, gdzie miałem pojechać.

 

1 komentarz

Możliwość dodawania komentarzy wyłączona

-->