#StanisławBoniecki, fotograf, i #AniaJóźwiak, modelka
Biegają razem, ale osobno. Razem, bo wspólnie tworzą grupę Hooliruns, biegających chuliganów. Osobno, bo każde z nich ma inne tempo, wybiera inne ścieżki. Oprócz pasji do odkrywania miasta w biegu łączy ich jeszcze jedno – Japonia. To tam zaczęło się ich bieganie. Dlaczego tam? – Chyba dlatego, że za dużo jedliśmy – śmieją się, wspominając początki. W japońskich miastach życie toczy się tak szybko, że żeby ci nie uciekło, musisz być w biegu. Ale bieganie to dla nich przede wszystkim relaks i przyjemność. I forma buntu przeciwko obowiązkom – gdy biegają, robią to na własnych zasadach. Biegną tam, gdzie chcą, kiedy chcą, i tak szybko, jak mają ochotę. Tylko miasto może im dyktować warunki.

