„Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena” – recenzja

„Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena” recenzja
„Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena” recenzja

Doczekaliśmy się. W końcu na polski rynek zaczęły trafiać w większej ilości klasyczne przygody Spider-Mana. To prawdziwa gratka dla wszystkich komiksomaniaków, którzy chcą zgłębić historię Petera Parkera i jego superbohaterskiego alter ego.

„Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena”

„Ostatnie łowy Kravena” to jeden z najbardziej znanych tytułów związanych z pajęczakiem z lat 80. Dzięki wydawnictwu Egmont trafił on właśnie wraz z innymi zeszytami do naszego kraju, zamknięty w jeden, wspaniale przetłumaczony i wydany w solidnej formie tom. W jego wnętrzu znajdziemy numery poszczególnych serii lub miniserii: The Amazing Spider-Man #289–294, The Amazing Spider-Man Annual #20–21, one-shot Spider-Man versus Wolverine, Web of Spider-Man #29–32 i Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #131–132. Ci, którzy orientują się w temacie, wiedzą, że są to jedne z najbardziej intrygującychi po prostu najlepszych komiksów o Spider-Manie, które słusznie przeszły już do legendy.

„Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena” okładka
Jeśli chodzi o fabułę, to będziemy światkami przygotowań Petera Parkera i Mary Jane do ślubu, polecimy wspólnie ze Spidey’em do stolicy Niemiec, spotkamy Wolverine’a i, oczywiście, będziemy światkami pojedynku naszego superbohatera z tytułowym Kravenem, czyli aroganckim rosyjskim myśliwym. Międzyczasie dojdzie również do brutalnej konfrontacji z pierwszym Hobgoblinem. Dzieję więc się tutaj naprawdę sporo. Na szczęście kolejność komiksów została tak ułożona, że bez przeszkód możemy śledzić fabułę, jeśli tylko nie będziemy przeskakiwać między poszczególnymi tytułami.

komiks spiderman
Jeśli spodziewacie się, że wyżej wymienione historie opowiedziane są w lekkim, zabawnym stylu, z którym kojarzony jest przecież Spier-Man, to cóż, czeka was spora niespodzianka. „Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena” od początku do końca (z małymi wyjątkami) wypełniony jest bowiem mrokiem, poważnym tonem i symboliką. To zdecydowanie tytuł przeznaczony dla starszych odbiorców. Stąd też np. przeciwnicy Parkera to nie karykaturalni, jednowymiarowi złoczyńcy, ale pełnokrwiste postacie z pogłębioną psychiką. Najlepiej wypada w tym kontekście Kraven, którego losy śledzi się z zapartym tchem, szczególnie kiedy w pewnym momencie pozbywa się człowieka pająka i sam przywdziewa jego kostium, stając się „Bad Spider-Manem”. Cudo!

komiks „Amazing Spider-Man Epic Collection: Ostatnie łowy Kravena”
Jeśli o mnie, chodzi: jestem totalnie na tak. Ten zbiór komiksów sprzed 35 i więcej lat, za których stworzenie odpowiadali tak wybitni twórcy jak m.in.: Todd McFarlane, Paul Ryan, Michael Zeck i J.M. DeMatteis robi kapitalne wrażenie. Zarówno pod względem graficznym jak i scenariuszowym. To zdecydowanie jedna z najważniejszych premier Egmontu w tym roku, której po prostu nie możecie przegapić.

Ocena: 4,5/5

Wydawnictwo: Egmont Polska
Archer

3 komentarze

Możliwość dodawania komentarzy wyłączona

-->