Jim O’Rourke „Simple Songs”


Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/valkea/domains/aktivist.pl/public_html/wp-content/themes/aktivist/inc/single-rating.php on line 30

Niespodzianka

Curriculum vitae Jima O’Rourke’a to kopalnia arcyciekawych i skrajnie różnych muzycznych epizodów: etat basisty w Sonic Youth, przesuwające granice post rocka nagrania pod szyldem Gastr Del Sol, wspólne improwizacje z Merzbowem czy Nurse with Wound oraz – przede wszystkim – wspaniała trylogia zatytułowanych na cześć filmów Nicolasa Roega albumów wypełnionych medytacyjnym, awangardowym folkiem („Bad Timing: A Sensual Obsession”, „Eureka” oraz „Insignificance”). „Simple Songs” to z kolei pierwsza od 14 lat płyta, na której ten mieszkający w Tokio eksperymentator staje za mikrofonem. I chyba najbardziej zaskakująca pozycja w jego dyskografii.

O’Rourke płynnie przechodzi od doskonale zaaranżowanej americany, przywodzącej na myśl Wilco i Lambchop, do progresywnego, wiedzionego łkającą gitarą soft rocka, kojarzącego się z kapelami pokroju Boston. Spod tego niedopasowanego dźwiękowego garnituru nadal wystaje jednak zmięty t-shirt, a poznawczy dysonans szybko zostaje wyparty przez zauroczenie bezpretensjonalnością pseudodziadowskich inspiracji O’Rourke’a. Amerykanin zbija nas z tropu swoim nowym brzmieniem, ale równocześnie w przewrotny sposób robi to, co ma w zwyczaju: rzuca słuchaczowi wyzwanie i jak zwykle przewiduje nagrody.

Jim O’Rourke
„Simple Songs”
Drag City
3A!
MUZYKA

Dodaj komentarz

-->