Ryba i Wino

Warszawa al. Wojska Polskiego 58

Ambicja ze smażalnią

Nowe żoliborskie miejsce – Ryba i Wino – wprawia w lekkie zakłopotanie. Niby wszystko w porządku – to, co zjedliśmy, było smaczne (zestaw lunchowy, czyli barszcz + szczupak w zestawie + kieliszek wina (20 zł) oraz pozalunchowy dorsz czarniak), ale jednak jakieś takie uczucie niepewności pozostało – fajny to lokal czy nie? Dysonans wprowadza chyba to, że Ryba i Wino stara się połączyć dwa światy. Z jednej strony mamy ofertę jak w klasycznej smażalni, z drugiej – winebarowe ambicje. Przestronne wnętrze po dawnym sklepie spożywczym, z białymi kafelkami na ścianach, nieodparcie przywodzi na myśl klasyczną nadmorską/mazurską jadłodajnię z rybą w roli głównej. Wrażenie to potęguje menu wypisane na tablicy – dorsz, szczupak, okoń, karmazyn, czarniak, mintaj, morszczuk, halibut, sandacz (w sumie 14 gatunków ryb).

Do tego (na osobnej tablicy) zupełnie niepotrzebne wsparcie w postaci pierogów, placków ziemniaczanych i golonki (?!?). Wszystkie ryby są przyrządzone tak samo – lekka panierka i chlup na olej – oraz serwowane z frytkami i surówką. Jak na smażalnię, jest ok, nikt nie oczekuje nic więcej niż świeżej, solidnie wypieczonej ryby. Problem jednak taki, że Ryba i Wino to lokal z ambicjami. Na stolikach czekają kieliszki, obok tablicy z rybami rozpycha się półka z winami, w nazwie stoi jak byk winebar, do tego mamy bardzo ładnie zaprojektowane, modne logo, widoczne na papierowych podkładkach na stolikach. I jakoś się to nie spina, choć ryba i wino to w końcu połączenie ze wszech miar szlachetne. Od restauracji specjalizującej się w rybach człowiek oczekuje jednak większego zróżnicowania oferty. W końcu ryby można nie tylko wrzucać na rozgrzany olej, a kucharz zawodowiec potrafi każdą przygotować na kilkanaście sposobów – ach, te ryby pieczone, grillowane, doprawiane rozmaitym dobrem. Fani wersji smażonej będą tu wpadać na pewno częściej niż spragnieni bardziej wyrafinowanych kontaktów z mieszkańcami mórz i jezior. Bo jeśli nie jesteście smakoszami, będącymi w stanie rozróżnić czarniaka od szczupaka, wszystkie ryby będą wam smakować tak samo.

Dodaj komentarz

-->