Zgrane taśmy Mogwai

Szkocki #Mogwai w drugiej połowie lat 90. przyczynił się do ukształtowania post rocka.

#Mogwai
#RaveTapes
Rock Action
A!A!A!

Zespół zdystansował się od typowo rockowego etosu, retoryki i image’u i odwoływał raczej do outsiderów niezależnej sceny, choćby pionierów amerykańskiego slowcore’u w stylu #Low, legendy minimal rocka #Slint czy brytyjskiej psychodelii spod znaku #MyBloodyValentine. Już pierwsze nagrania zdefiniowały styl formacji: w większości instrumentalne kompozycje o otwartej strukturze łączyły melancholię z hałaśliwą ścianą dźwięku. Często bazowały na niespiesznym budowaniu podskórnego napięcia, które w pewnym momencie eksplodowało, przemieniając się w noise’ową zawieruchę. W pierwszych latach nowego wieku grupa postawiła jednak na coraz bardziej rzewne, senne melodie, wpadające w nieznośny sentymentalizm. „Rave Tapes” nie wnosi wiele nowego. Brzmienie jest wprawdzie bardziej syntezatorowe i ciemniejsze, ale ogólny klimat, schematy większości utworów i ich dramaturgia bazują na oklepanych postrockowych patentach. Nawet kompozycje bardziej dynamiczne, o większym potencjale (jak #MasterCard) panowie rozwadniają patetycznym tłem. Najbardziej wyróżniają się piosenki z wokalem – i o ile #BluesHour może urzekać minimalizmem i lekkością, o tyle TheLordIsOutofControl brzmi już niczym popłuczyny po #Air.

Dodaj komentarz

-->