Widok budynku, w którym mieściło się kino #Relax, niejednego warszawiaka wpędza w ciężką depresję. Fasadę dawnej siedziby X Muzy zasłania gigantyczna płachta reklamowa, a witryny na froncie straszą szyldami odzieżowego outletu. To jeden z najbardziej smętnych widoków w ścisłym centrum Warszawy. Zamiast oddawać się tej smutnej kontemplacji, warto zajrzeć na tyły budynku dawnego kina (od ul. Złotej). Od końca sierpnia działa tu #CafeBarRelax. Jego niewielkie, ale przyjazne wnętrze utrzymane jest w klimacie filmowo-fotograficznym. W menu znajdziemy wegetariańskie i mięsne ciabatty, tosty oraz sałaty (m.in. z serem bleu, szynką parmeńską, wędzonym kurczakiem). Do picia polecamy świeżo paloną kawę . Warto też sprawdzić co kryje się za intrygującymi nazwami smoothies: Bollywood, Hollywood i Hollyłódź . Ku naszej radości w #CafeBarRelax serwują lokalne piwo z browaru Konstancin. Idealną propozycją na mroźne wieczory będą natomiast firmowe szoty: czysty klaps czy słodki klaps. Właściciel kawiarni zapowiada, że obok serwowania napitków i przekąsek będzie dbał też o zaplecze kulturalne lokalu (projekcje filmów, pokazy slajdów i fotokastów). Takie deklaracje cieszą, ale #CafeBarRelax to również przystanek dla zabieganych osób, które utknęły w centrum i marzą o łyku dobrej kawy, a nie mają ochoty szturmować zatłoczonych sieciówek. Drogę wskaże wam czerwony neon Relax nad drzwiami kawiarni. Jest wierną kopią tego, który kiedyś świecił nad kinem. #Warszawa odżyła.[Anna Budyńska]
Cafe Bar Relax
Warszawa
