Hattrick Sport Bar Restaurant

Warszawa

Jest tyle niesprawiedliwości na świecie. Postrzeganie kuchni amerykańskiej wyłącznie przez pryzmat fast-foodów również należy to również niesprawiedliwość, której trzeba położyć kres. Niestety adwokaci dobrego amerykańskiego jedzenia nie mają u nas lekko – dobry burgekosztuje coś koło 50 PLN, a i tak podobnych miejscówek ze świecą szukać. Dlatego, jako jeden z największych zwolenników dobrze wysmażonego burgera i wszystkiego, co się kojarzy z południem USA, stawiam się w każdej nowej knajpie, która promuje kaloryczne przysmaki. Hattrick przy Poznańskiej należy do tych odważnych. W towarzystwie burgerów znalazłem się tam aż dwa razy w ciągu tygodnia – za pierwszym miałem problem z wielką bułą z sezamem, tak rzadko spotykaną za oceanem, a mój barbecue burger (23,90 PLN) po prostu się rozpadł, za drugim… burgerów zabrakło! Zastępczy chicken burger (20 PLN) wypadł nieźle, ale brawa tak naprawdę należą się za frytki! Menu nie odbiega od klasyków kuchni amerykańskiej, choć przystępne ceny być może sprawią, że pojawi się więcej chętnych do zrobienia pierwszych kroków w stronę kuchni ze Stanów innej niż McDonald’s i KFC. Sama knajpa jest nawet miła – nie tyle za sprawą wnętrz (choć te są ciut bardziej stonowane i nie aż tak stereotypowe jak w Jeff’sie), a ile dzięki muzyce – country i bluesowi z głębokiego południa. Na razie bez zachwytów, ale w każdym razie zapowiada się ciekawie. [Mladen Petrov]

Dodaj komentarz

-->