Każda osoba z cienkimi włosami zna to uczucie: rano fryzura wygląda świetnie, a po kilku godzinach włosy „siadają” i tracą cały efekt. Przez lata jedynym ratunkiem były pianki, pudry i spraye unoszące włosy u nasady — działające do najbliższego mycia głowy. Coraz więcej salonów fryzjerskich zaczyna jednak patrzeć na temat objętości zupełnie inaczej. Zamiast maskować problem na powierzchni, punktem wyjścia staje się sam włos, a konkretnie jego grubość.
Nie stylizacja, a struktura
– Włosy nie zyskają objętości, jeśli same pozostaną cienkie i pozbawione struktury — mówi Maciej Kubuj, założyciel gdańskiego Kubuj Studio. To zdanie dobrze podsumowuje kierunek, w którym zmierza dziś branża beauty: zamiast kolejnego produktu do stylizacji, coraz częściej mówi się o zabiegach wpływających na samo włókno włosa. Karina Witkowska z łódzkiego Masterpiece Hair Karina Witkowska zwraca uwagę, że taki efekt można dziś podtrzymywać nie tylko w salonie, ale i w domu — dzięki produktom pielęgnacyjnym uzupełniającym zabieg między wizytami.
Co dzieje się na poziomie włosa
Sercem zabiegu jest 140dB Complex — kompleks aktywnych składników zamknięty w mikroemulsji o cząstkach mniejszych niż 20 nanometrów. To właśnie ta mikroskopijna wielkość sprawia, że składniki nie zostają na powierzchni włosa, tylko wnikają w głąb jego struktury. W praktyce oznacza to coś więcej niż wizualny efekt: średnica pojedynczego włosa realnie się zwiększa. Za ten efekt odpowiada między innymi kwas migdałowy, który — jak wskazują badania marki — skuteczniej pogrubia włókno włosa niż inne kwasy z tej samej grupy. Formułę uzupełniają m.in. cysteina wspierająca budowę keratyny, peptydy roślinne oraz skwalen poprawiający połysk i nawilżenie.
Grubszy włos to nie tylko kwestia wyglądu. To też większa zdolność do utrzymywania kształtu fryzury przez cały dzień, bez efektu sztywności czy „hełmu”. Cały zabieg trwa około 10 minut i może być wykonany samodzielnie albo jako uzupełnienie koloryzacji czy strzyżenia.
Dla kogo to rozwiązanie
Zabieg Hypertrophy sprawdza się nie tylko przy włosach cienkich i pozbawionych objętości, ale też u osób, które chcą po prostu jeszcze bardziej podkreślić naturalną pełnię fryzury. „To efekt szczególnie widoczny nie tylko u osób z włosami cienkimi i delikatnymi, ale także tych, które chcą jeszcze bardziej uwydatnić ich objętość” — dodaje Maciej Kubuj.
Nowy rozdział w pielęgnacji włosów
To, co jeszcze niedawno było domeną stylizacji, dziś coraz częściej staje się efektem ubocznym dobrej pielęgnacji opartej na nauce. Jak podsumowuje Maciej Kubuj: „Decibel oferuje coś znacznie bardziej zaawansowanego — odbudowę objętości poprzez zwiększenie średnicy włosa, poprawę jego struktury i przywrócenie naturalnej sprężystości”. Objętość przestaje być czymś, co trzeba „wytworzyć” rano pianką — a zaczyna być czymś, co można faktycznie odbudować.
Zdjęcia: Materiały prasowe





