Po miesiącach spekulacji i teorii spiskowych brytyjski aktor wyznał, że zagra w 25. filmie o agencie 007. Co więcej – podobno wiedział o tym od miesięcy. Prawda została ujawniona w programie Late Show Stephena Colberta. Fani serii mogli już wcześniej podejrzewać, że do tego dojdzie, z powodu kampanii promocyjnej programu.
TONIGHT: Daniel Craig makes an announcement that will leave you shaken, not stirred. #JamesBond #LSSC pic.twitter.com/gaSgVs3LkN
— The Late Show (@colbertlateshow) August 16, 2017
Daniel Craig nie tylko przyznał, że po raz piąty wcieli się w rolę Bonda, ale też poinformował, że zrobi to po raz ostatni. Odwołał się też do swojej słynnej wypowiedzi, że “prędzej podetnie sobie żyły niż zagra Bonda po raz kolejny”.
To było dwa dni po zakończeniu zdjęć do poprzedniej części. Powiedziałem coś głupiego, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Po prostu potrzebowałem odpoczynku – powiedział.
Najnowszy Bond ma już datę premiery. Niestety długo przyjdzie nam na niego czekać – ma trafić do kin 8 listopada 2019 roku. Nie wiadomo jeszcze kto go nakręci, ale spekulacje krążą wokół trzech nazwisk – to Yann Demange, Denis Villeneuve oraz David Mackenzie.

