Badacze z londyńskiego Imperial College zamierzają podać pacjentom MDMA o prawie stuprocentowej czystości. Wszystko po to, aby walczyć z uzależnieniem.
Naukowcy wytypowali 20 pacjentów, którym niedługo zaaplikują mocne dawki 3,4-metylenodioksymetamfetaminy. Każda z tych osób ma lub niedawno miała spore problemy z piciem. Testy potrwają jeden dzień, ale przed nimi wymagany jest dwudniowy detoks. Po przyjęciu leku biorący udział w eksperymencie mają spędzić czas na medytacji.
Co ciekawe, jak twierdzi jeden z psychiatrów prowadzących badanie, Ben Sessa, leczenie nie ma się skupić bezpośrednio na narkotyku, ale na relacji pacjent-doktor i działaniu na przebyte wcześniej urazy:
Wiemy, że ecstasy działa bardzo dobrze, pomagając ludziom dotkniętym traumą. Rozwija też empatię. Ma to bardzo duże znaczenie dla naszych pacjentów, ponieważ urazy psychiczne, których doznali w przeszłości, są mocno związane z ich uzależnieniem.
Lekarze bardzo wierzą w powodzenie terapii. Podkreślają, że choć współczesna psychiatria ma już 100 lat, to większość metod walki z alkoholizmem nie ma wielkiego powodzenia. Nawet jeśli pacjenci przestają pić, to szansa, że wrócą do zgubnego nałogu jest bardzo wysoka – w ciągu 3 lat robi to aż 90 procent osób.

