Tęcza, jakiej nie spali nikt

– To jest prawdziwy koszmar, codziennie mam ją przed oczami – opowiada jeden z młodszych reprezentantów ONR w Stalowej Woli.
– Co zrobisz? Nic nie zrobisz, to nie Warszawa, tam wystarczy zapalniczka, o! A tu? Zburzyć, zniszczyć, pozamiatać…
Faktycznie, Metalowca widać z każdego punktu w Stalowej Woli, a sama tęcza prezentuje się dumnie niczym PKiN o wschodzie słońca. Nie dasz rady się zgubić, kiedy masz za sobą Metalowca, mówią mieszkańcy. Problem tęczy oraz jej rozmaitej symboliki wciąż budzi skrajne emocje, lecz tej stalowej po prostu podpalić się nie da, należy pogodzić się z jej obecnością. Wewnątrz pasma koloru znajduje się m.in. hotel czy Dom Młodego Metalowca. Sam budynek prezentuje pełną gamę kolorów pastelowych ociepleniowców, wszystkie, jaki można napotkać w tym 60 tys. mieście. Warto odwiedzać, warto poznawać. [fundacja vlep[v]net]

Dodaj komentarz

-->