Martin Parr to kultowy fotograf, gwiazda współczesnego dokumentu oraz szef Magnum Photos. W sieci zawrzało po tym, jak Parr postanowił zrobić kolejny biznes.
Martin Parr maseczki
Parr od dawna sprzedaje za pośrednictwem swojej agencji “The Martin Parr Foundation” albumy, specjalne edycje zdjęć i inne produkty. Tym razem jednak fale oburzenia wywołały maseczki, które pojawiły się w sklepie fundacji. Każdą z nich zdobi zdjęcie wykonane przez Parra. Maseczek jest dokładnie cztery, każda ma inny wzór i ozdobiona jest zdjęciem z innej serii fotografa.
Poza tym maseczki nie wyróżniają się niczym szczególnym – nie mają filtrów, atestów oraz innych funkcji zabezpieczających przed wirusami. Cena? 20 funtów. W sieci zawrzało. Fani fotografii wytykają Parrowi, że zarabia na pandemii, oraz że do tej poty nie przekazał na cel walki z koronawirusem ani grosza.
A co Wy myślicie o takim pomyśle?

